Czym pomalować płytę wiórową? Poradnik 2025
Płyta wiórowa, często niedoceniana bohaterka naszych wnętrz, bywa bazą dla wielu mebli, a w wersji surowej służy nawet do ekspresowych zabudów. Ale co zrobić, gdy jej wygląd przestaje odpowiadać naszemu gustowi lub po prostu potrzebuje odświeżenia? Czym pomalować płytę wiórową, aby nie zniszczyć materiału, uzyskać trwały efekt i nadać jej zupełnie nowy charakter? Kluczowa odpowiedź brzmi: specjalistycznymi farbami do drewna lub materiałów drewnopochodnych, często wymagającymi odpowiedniego przygotowania powierzchni, takiego jak gruntowanie lub użycie dedykowanych podkładów zwiększających przyczepność.

- Przygotowanie płyty wiórowej do malowania
- Jak pomalować surową płytę wiórową?
- Jak malować płytę wiórową z okleiną lub laminatem?
Analizując doświadczenia malarzy i majsterkowiczów, wyłaniają się kluczowe obserwacje dotyczące malowania płyty wiórowej, niezależnie od jej wykończenia. Priorytetem jest zawsze dokładne oczyszczenie i często zagruntowanie powierzchni, co jest szczególnie ważne dla porowatych, surowych krawędzi – tych notorycznych "gąbek".
- Płyty surowe chłoną wilgoć i farbę niczym spragniony wędrowiec, wymagają solidnego gruntowania lub nawet impregnacji w trudnych warunkach zewnętrznych.
- Płyty okleinowane lub laminowane stawiają inne wyzwania – ich gładka, często nieporowata powierzchnia wymusza użycie specjalnego podkładu zwiększającego przyczepność farby.
- Uniwersalne farby (akrylowe, alkidowe) są popularnym wyborem, ale bez solidnego gruntu i wykończenia, trwałość powłoki może być iluzoryczna.
- Krawędzie i narożniki płyty wiórowej to jej pięta achillesowa; tutaj najczęściej dochodzi do uszkodzeń i nasiąkania, co podkreśla potrzebę skrupulatnego uszczelnienia tych newralgicznych punktów.
Te proste punkty, wynikające z analizy setek prób i błędów na przestrzeni lat, pokazują jasno: powodzenie malowania płyty wiórowej nie zależy tylko od koloru, ale przede wszystkim od solidnych fundamentów. Pomyślność projektu zależy od precyzyjnego przygotowania, doboru właściwych materiałów i cierpliwości – to one zapewniają trwałość i estetykę, zapobiegając typowym rozczarowaniom jak pęcherze czy odpryski farby.
Przygotowanie płyty wiórowej do malowania
Droga do perfekcyjnie pomalowanej płyty wiórowej zaczyna się na długo przed otwarciem puszki z farbą. Pomijanie etapu przygotowania to proszenie się o kłopoty, bo żadna, nawet najdroższa farba nie zrekompensuje zaniedbań na tym pierwszym, kluczowym etapie. Zrozumienie tego jest fundamentalne dla każdego, kto marzy o udanej metamorfozie mebli czy elementów zabudowy.
Zobacz także: Wytrzymałość Płyty Wiórowej 18mm: Co Warto Wiedzieć w 2025 Roku
Wyobraźmy sobie starą szafkę kuchenną z płyty wiórowej – zmatowiałą, z drobnymi odpryskami i być może śladami tłuszczu sprzed lat. Czy można po prostu ją odkurzyć i pomalować? Absolutnie nie! Takie działanie jest równoznaczne z malowaniem na proszkowym murze – farba nie przylgnie prawidłowo, a powłoka będzie nietrwała i podatna na uszkodzenia.
Pierwszym bezwarunkowym krokiem jest gruntowne czyszczenie. Powierzchnia płyty musi być wolna od wszelkiego kurzu, brudu, tłuszczu i resztek starych farb czy lakierów, jeśli były obecne.
Do usunięcia luźnych zanieczyszczeń wystarczy odkurzacz ze szczotką i miękka szmatka, ale tłuszcz i woskowe naloty wymagają silniejszych środków.
Zobacz także: Ile Waży Płyta Wiórowa 18mm w 2025 Roku?
Ciepła woda z niewielką ilością detergentu myjącego może pomóc, jednak najskuteczniejsze są dedykowane odtłuszczacze malarskie lub roztwory alkoholu izopropylowego (IPA), które doskonale rozpuszczają tłuste osady.
Powierzchnię należy przecierać dokładnie, aż do uczucia idealnej czystości pod palcami. Po myciu kluczowe jest spłukanie (jeśli użyto detergentu) i pozostawienie płyty do całkowitego wyschnięcia.
Każdy ślad wilgoci może stać się pułapką, powodującą późniejsze pęcherze pod warstwą farby. Czas schnięcia zależy od wilgotności otoczenia, ale warto poświęcić na to przynajmniej kilka godzin, a nawet cały dzień.
Po wyschnięciu przychodzi czas na szlifowanie. Ten etap może budzić kontrowersje, zwłaszcza przy gładkich powierzchniach, ale nawet delikatne zmatowienie poprawia przyczepność farby i podkładu.
W przypadku surowej płyty wiórowej, szlifowanie papierem o ziarnistości P180-P240 pomaga wyrównać powierzchnię i "otworzyć" ją, poprawiając penetrację gruntu. Należy pracować równomiernie, zwracając szczególną uwagę na krawędzie, które często są bardziej porowate.
Jeśli płyta była już malowana lub lakierowana, konieczne może być usunięcie starej, łuszczącej się powłoki mechanicznie (skrobak) lub chemicznie (środek do usuwania farb), a następnie przeszlifowanie pozostałej, dobrze trzymającej się warstwy, aby stworzyć "zęb" dla nowej farby.
Gładkie powierzchnie laminowane lub okleinowane (te grubsze, np. fornir) wymagają jedynie bardzo delikatnego zmatowienia papierem o drobniejszej ziarnistości, rzędu P220-P320, co nazywane jest "zarysowaniem" lub "kluczem".
Chodzi wyłącznie o przełamanie gładkości, stworzenie mikroskopijnych rys, do których farba będzie mogła "zakotwiczyć". Nadmierne szlifowanie na takiej powierzchni może ją uszkodzić nieodwracalnie.
Po szlifowaniu niezwykle ważne jest usunięcie całego pyłu. Ponownie w ruch idzie odkurzacz, a następnie wilgotna (ale nie mokra!) szmatka, która zbierze drobinki kurzu.
Absolutnie niezbędne są ściereczki antystatyczne (takie "lepiące" z żywicą), które zbierają resztki pyłu tuż przed malowaniem – uwierzcie, żadna farba nie ukryje pyłu, który zostanie na powierzchni.
Następnym etapem jest szpachlowanie ubytków i niedoskonałości. Płyta wiórowa, zwłaszcza surowa, może mieć dziurki po wiórach, narożniki mogą być lekko obtłuczone, a powierzchnia nierówna.
Do wypełnienia takich miejsc najlepiej używać specjalnych szpachlówek do drewna lub materiałów drewnopochodnych. Ważne, aby wybrać produkt, który po wyschnięciu będzie twardy, ale jednocześnie łatwy do szlifowania.
Szpachlówkę nakłada się szpachelką, wciskając ją w ubytek i wygładzając nadmiar. Po wyschnięciu (czas podany na opakowaniu produktu, zazwyczaj od 1 do kilku godzin), zeschniętą masę należy przeszlifować do lica powierzchni, używając papieru o tej samej ziarnistości co do głównego szlifowania.
Możliwe, że szpachlowanie będzie wymagało drugiej warstwy po przeszlifowaniu pierwszej, jeśli ubytki były głębokie – cierpliwość popłaca.
Najważniejszy i najbardziej krytyczny krok w przygotowaniu płyty wiórowej to gruntowanie lub użycie podkładu. Płyta surowa bez gruntu będzie chłonęła farbę nierównomiernie, a na krawędziach wchłonie jej ogromne ilości, co doprowadzi do nieestetycznego efektu "napuchnięcia" i wyraźnej różnicy w połysku czy odcieniu między płaszczyzną a brzegiem.
Podkład do surowej płyty wiórowej ma za zadanie "zamknąć" pory, ujednolicić chłonność powierzchni i stanowić most adhezyjny dla warstwy nawierzchniowej.
Wybór podkładu zależy od planowanej farby nawierzchniowej (np. podkład akrylowy pod farbę akrylową), ale też od specyficznych problemów – istnieją podkłady blokujące przebarwienia, co jest przydatne, jeśli płyta ma np. sęki (choć w wiórowej rzadsze niż w litym drewnie).
W przypadku zastosowań zewnętrznych lub w miejscach o podwyższonej wilgotności (np. piwnica, warsztat, szopa), gdzie surowa płyta wiórowa będzie narażona na oddziaływanie warunków atmosferycznych, grzybów czy pleśni, absolutnie niezbędna jest impregnacja przed malowaniem. Może to być produkt typu impregnat techniczny bezbarwny lub z kolorem, jak sugerowano w materiale źródłowym w kontekście zastosowań zewnętrznych.
Impregnat wnika głęboko w strukturę płyty (szczególnie surowej), chroniąc ją przed degradacją biologiczną i wchłanianiem wody. Pamiętajmy jednak, że standardowe płyty wiórowe V20 (standard meblowy) nie są wodoodporne z natywy, a nawet impregnacja nie uczyni ich materiałem do zastosowań w stałym kontakcie z wodą.
Po wyschnięciu podkładu, co zazwyczaj trwa od 2 do 4 godzin (zgodnie z danymi producenta, np. dla typowego podkładu akrylowego wydajność to 10-12 m²/L na warstwę), można delikatnie przeszlifować powierzchnię bardzo drobnym papierem (np. P280-P320).
Szlifowanie między warstwami podkładu (jeśli nakładamy drugą warstwę) lub przed pierwszą warstwą farby poprawia gładkość powierzchni i wzmacnia przyczepność.
Jest to szczególnie ważne przy próbie uzyskania gładkiego, prawie lakierowanego wykończenia.
Jeśli malujemy surową płytę wiórową, zwłaszcza mebel, warto rozważyć nałożenie dwóch cienkich warstw podkładu zamiast jednej grubej – daje to lepsze uszczelnienie i wyrównanie chłonności.
Krawędzie, jak już wspomniano, są wyjątkowo chłonne. Nakładając podkład na krawędzie, należy upewnić się, że są one dobrze nasycone produktem, co może wymagać użycia pędzla i aplikacji kilku cienkich warstw punktowo, dając im czas na wyschnięcie.
Zastosowanie się do tych zasad przygotowania sprawi, że kolejny etap – malowanie – będzie znacznie łatwiejszy, a końcowy efekt pracy będzie nie tylko estetyczny, ale przede wszystkim trwały, co jest celem każdej solidnej renowacja mebli z płyty wiórowej czy tworzenia nowej zabudowy.
Jak pomalować surową płytę wiórową?
Dotarliśmy do momentu, w którym surowa płyta wiórowa, po przejściu rygorystycznego reżimu przygotowania (czyszczenie, szlifowanie, szpachlowanie ubytków i przede wszystkim gruntowanie/impregnacja krawędzi i płaszczyzn), jest gotowa na przyjęcie koloru. Właśnie teraz zastanowimy się, Czym pomalować płytę wiórową surową i jak zrobić to poprawnie, aby praca nie poszła na marne.
Malowanie płyty wiórowej w jej surowej odsłonie stawia specyficzne wyzwania, głównie związane z jej strukturą i chłonnością. Wióry są zbite, ale materiał nie jest jednolity jak lite drewno, co oznacza, że bez odpowiedniego podkładu farba będzie wchłaniana nierównomiernie.
Podjęcie decyzji, pomalować płytę wiórową surową czymś konkretnym, zależy w dużej mierze od przeznaczenia malowanego elementu oraz efektu, jaki chcemy uzyskać. Jeśli jest to prosta półka do garażu, która nie musi wyglądać jak dzieło sztuki, wymagania są inne niż przy szafce do pokoju dziennego.
Dla zastosowań mniej wymagających, gdzie najważniejsza jest podstawowa ochrona i kolor, a wygląd nie musi być perfekcyjnie gładki, po odpowiednim zagruntowaniu (blokującym chłonność!), można zastosować nawet gęstszą farbę emulsyjną (np. do ścian wewnętrznych), choć nie jest to rozwiązanie gwarantujące wysoką odporność na ścieranie czy wilgoć.
Bardziej klasycznym i rekomendowanym wyborem dla trwałego efektu jest użycie farb dedykowanych do drewna i materiałów drewnopochodnych. Tutaj mamy szerokie pole manewru.
Dobór farby do płyty wiórowej surowej często sprowadza się do wyboru między farbami akrylowymi a alkidowymi (olejnymi/ftalowymi) lub nowoczesnymi hybrydowymi emulsjami alkidowo-akrylowymi.
Farby akrylowe są szybkoschnące, praktycznie bezzapachowe i łatwe do aplikacji. Schną szybko, co pozwala na nałożenie kilku warstw w ciągu jednego dnia. Tworzą powłoki, które są dość twarde po pełnym utwardzeniu, ale mogą być nieco mniej odporne na zarysowania niż farby alkidowe w początkowej fazie.
Farby alkidowe tworzą zazwyczaj twardsze i bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne powłoki. Ich wadą jest intensywny zapach, dłuższy czas schnięcia (co utrudnia szybkie nakładanie kolejnych warstw) i konieczność czyszczenia narzędzi rozpuszczalnikiem. Niektóre przepisy zakazują ich stosowania wewnątrz budynków ze względu na emisję VOC.
Nowoczesne farby hybrydowe łączą zalety obu typów – schną szybciej niż alkidy, mają mniej intensywny zapach (choć wyczuwalny) i tworzą wytrzymałe powłoki.
Jeśli celem jest zachowanie widocznej struktury wiórów lub subtelne zabarwienie bez pełnego krycia, a płyta nie będzie intensywnie użytkowana, po dobrym gruntowaniu można nawet rozważyć zastosowanie bejc lub lakierobejc (szczególnie jeśli materiał ma ładną fakturę po wiórach lub fragmentach forniru).
Bejca jednak wniknie w strukturę, podkreślając ją, co nie zawsze jest pożądanym efektem na wiórowej płycie, która rzadko dorównuje pięknu naturalnego drewna. Lakierobejca dodatkowo tworzy cienką, półprzezroczystą warstwę ochronną i może nieco wyrównać wygląd, ale pełne krycie zapewnia tylko farba.
Sam proces malowania surowej płyty wiórowej wymaga cierpliwości i metodyczności. Zaczynamy od cienkiej warstwy farby, nakładanej równomiernie.
Najlepsze efekty gładkości uzyskuje się, stosując wałki z krótkim włosiem (np. flokowane do lakierów akrylowych) lub wałki gąbkowe, zwłaszcza na dużych płaszczyznach. Krawędzie najlepiej malować pędzlem o miękkim włosiu, dbając o to, by farba nie spływała i nie tworzyła zacieków.
Nakładanie cienkich warstw jest kluczowe. Zbyt gruba warstwa farby nie wyschnie prawidłowo, może marszczyć się, a po wyschnięciu będzie bardziej podatna na uszkodzenia.
Pozostawienie każdej warstwy do wyschnięcia zgodnie z zaleceniami producenta farby jest absolutnie niezbędne. Czas ten wynosi zwykle od 2 do 24 godzin, w zależności od typu farby, grubości warstwy, temperatury i wilgotności otoczenia.
Przykładowo, typowa farba akrylowa będzie sucha w dotyku po 1-3 godzinach, ale kolejna warstwa może być nałożona dopiero po 2-4 godzinach. Pełne utwardzenie, osiągnięcie maksymalnej twardości powłoki, może trwać nawet kilka tygodni!
Ile warstw farby będzie potrzebnych? Zazwyczaj dwie, rzadziej trzy. Zależy to od krycia farby i odcienia podkładu/płyty. Jasna farba na ciemnym podkładzie może wymagać większej liczby warstw.
Po wyschnięciu pierwszej warstwy, warto delikatnie przeszlifować powierzchnię drobnym papierem (P280-P320), aby usunąć ewentualne niedoskonałości, uniesione "włochy" z wiórów czy grudki farby.
Pamiętaj, aby po szlifowaniu ponownie dokładnie usunąć pył przed nałożeniem kolejnej warstwy. Użyj odkurzacza i ściereczki antystatycznej.
Drugą (i ewentualnie trzecią) warstwę farby nakładamy równie starannie jak pierwszą, dążąc do uzyskania jednolitej powłoki bez smug i zacieków.
Krawędzie są nadal punktem krytycznym. Mimo gruntowania, mogą wchłonąć więcej farby niż płaszczyzna. Aplikuj farbę na krawędzie równomiernie, często cienką warstwą, a następnie delikatnie przeciągnij wałkiem po płaszczyźnie, aby usunąć ewentualny nadmiar, który mógłby spłynąć na płaszczyznę z krawędzi.
Jeśli zauważysz pęcherze powietrza podczas malowania (częste na porowatych powierzchniach lub przy szybkim ruchu wałka), spróbuj przetoczyć wałek raz jeszcze, delikatnie, aby wypchnąć powietrze. Jeśli problem się powtarza, może to być znak, że podkład nie zablokował chłonności całkowicie lub warstwa farby jest za gruba.
Innym częstym problemem jest uwydatnianie się struktury wiórów przez farbę, szczególnie jeśli powłoka jest cienka. Można to zniwelować, stosując podkład o wysokim stopniu wypełnienia lub nakładając grubszą warstwę farby kryjącej (ale pamiętaj o zasadzie "cieńsze warstwy są lepsze").
Na sam koniec, po wyschnięciu ostatniej warstwy farby, pozwól powłoce na pełne utwardzenie. Choć farba będzie sucha w dotyku po kilku godzinach lub dniach, jej pełną odporność na ścieranie, zarysowania czy czynniki chemiczne (środki czystości) osiągnie dopiero po kilku tygodniach.
Dlatego przez ten okres należy obchodzić się z malowanym elementem ostrożnie. Nie stawiaj na nim ciężkich, rysujących przedmiotów, unikaj szorowania czy kontaktu z wilgocią, jeśli nie jest to konieczne.
Zastosowanie się do tych kroków pozwoli Ci osiągnąć zadowalający efekt malowania surowej płyty wiórowej, zmieniając jej wygląd i nadając jej nowy, kolorowy charakter.
Poniżej prezentujemy orientacyjne czasy poszczególnych etapów pracy dla różnych rodzajów płyt wiórowych, co pomoże zaplanować renowację.
Jak widać na wykresie, inwestycja czasu w przygotowanie jest znacząca w każdym przypadku, a specjalistyczne wymagania, takie jak zwiększona ochrona czy konieczność użycia podkładów o ultra-wysokiej przyczepności, mogą wydłużyć ten etap.
Jak malować płytę wiórową z okleiną lub laminatem?
Przejście od surowej płyty wiórowej do tej pokrytej okleiną (cienką warstwą drewna) lub laminatem (trwałą, często plastikową lub papierową powłoką) oznacza fundamentalną zmianę w podejściu do malowania. To tak, jakby przesiąść się z malowania gipsu na malowanie szkła – wymaga zupełnie innych narzędzi i strategii.
Podstawowy problem z malowaniem płyty wiórowej z okleiną lub laminatem leży w charakterystyce powierzchni. Zazwyczaj są one gładkie, nieporowate i często błyszczące. W przeciwieństwie do chłonnej płyty surowej, gdzie problemem było równomierne nasiąkanie, tutaj główną barierą jest przyczepność – farba po prostu nie ma do czego "przyczepić się".
Pominięcie odpowiedniego etapu przygotowania i użycia właściwego podkładu w przypadku oklein i laminatów to najprostsza droga do katastrofy. Farba może początkowo wyglądać dobrze, ale bardzo szybko zacznie się łuszczyć i odpryskiwać przy najmniejszym zarysowaniu czy uderzeniu. Widok schodzącej płatami farby z dopiero co pomalowanego mebla potrafi zniechęcić skuteczniej niż poranny budzik.
Proces przygotowania w tym przypadku koncentruje się na dwóch kluczowych działaniach: dokładnym odtłuszczeniu i zmatowieniu powierzchni. Kurz czyści się jak zawsze, ale absolutnie priorytetowe jest usunięcie wszelkich śladów tłuszczu, wosku, czy silikonów, które często są obecne na powierzchniach mebli, zwłaszcza w kuchni.
Użycie dedykowanych odtłuszczaczy, często na bazie alkoholu (jak wspomniany IPA) lub acetonu technicznego (ostrożnie na niektórych rodzajach oklein i laminatów!), jest tu obowiązkowe. Po odtłuszczeniu powierzchnia musi być idealnie czysta i sucha. Test kropelki wody – jeśli rozlewa się równomiernie, powierzchnia jest czysta; jeśli tworzy kulki, wciąż są tam substancje utrudniające przyczepność.
Następnie przychodzi etap zmatowienia, czyli stworzenia wspomnianego "klucza" dla podkładu. To nie jest intensywne szlifowanie! Chodzi o bardzo lekkie przetarcie powierzchni drobnoziarnistym papierem ściernym o gradacji P220, P240, a nawet P280-P320, wykonane ręcznie lub delikatnie szlifierką oscylacyjną z bardzo małym dociskiem.
Celem jest uzyskanie jednolitego, matowego wyglądu na całej malowanej powierzchni. Nie wolno przeszlifować okleiny do płyty wiórowej pod spodem (szczególnie cienkie okleiny drewniane czy papierowe są na to wrażliwe!). W przypadku laminatu ryzyko przetarcia jest mniejsze, ale nadal należy zachować ostrożność.
Po zmatowieniu konieczne jest skrupulatne usunięcie całego pyłu – odkurzacz, wilgotna ściereczka, a na końcu bezwzględnie ściereczka antystatyczna, która zbierze ostatnie drobinki.
Serce procesu malowania okleiny czy laminatu bije wokół podkładu. Nie można użyć zwykłego gruntu do drewna czy ściany. Potrzebny jest specjalistyczny podkład zwiększający przyczepność, potocznie zwany podkładem "na trudne podłoża", "do laminatu", "do mebli laminowanych" czy "blokującym".
Te podkłady są często akrylowe lub alkidowe (lub hybrydowe), ale zawierają specjalne żywice, które dosłownie "wgryzają się" w gładką powierzchnię, tworząc do niej bardzo silne wiązanie. Ich działanie polega na chemicznym lub fizycznym tworzeniu mikro-zagłębień, do których farba nawierzchniowa może przylgnąć.
Nakładamy jedną lub dwie cienkie warstwy takiego podkładu zgodnie z instrukcją producenta. Typowa wydajność takiego podkładu to 10-12 m²/L na warstwę. Czas schnięcia jest zróżnicowany, często nieco dłuższy niż przy zwykłych podkładach akrylowych, np. 4-6 godzin przed nałożeniem kolejnej warstwy lub farby nawierzchniowej.
Nawet krawędzie, jeśli są okleinowane PVC lub innym materiałem, wymagają aplikacji tego samego podkładu zwiększającego przyczepność, a nie zwykłego uszczelniacza.
Po prawidłowym wyschnięciu podkładu (warto poczekać nawet trochę dłużej, niż sugeruje minimum producenta), powierzchnia powinna być matowa i lekko szorstka w dotyku, gotowa na przyjęcie farby nawierzchniowej.
Do malowania na tak przygotowanym podłożu najlepiej wybrać farby o wysokiej odporności na ścieranie i uszkodzenia mechaniczne, dedykowane do malowania mebli czy drewna, np. emalie akrylowe, emalie alkidowe lub nowoczesne farby poliuretanowe lub hybrydowe na bazie wody.
Popularne farby akrylowe do mebli są dobrym wyborem – są łatwe w użyciu, szybko schną i mają mało intensywny zapach. Ważne, aby były to produkty wysokiej jakości, przeznaczone do malowania elementów intensywnie użytkowanych (np. z oznaczeniem odporności na szorowanie klasy 1 lub 2 według normy PN-EN 13300).
Farby alkidowe czy poliuretanowe (często wymagające dodania utwardzacza) zapewnią najtrwalsze powłoki, ale są trudniejsze w aplikacji (zapach, szybsze schnięcie w przypadku poliuretanów) i wymagają lepszej wentylacji.
Sposób aplikacji farby ma tu ogromne znaczenie dla uzyskania gładkiego, estetycznego wykończenia. Idealnym narzędziem byłby pistolet natryskowy, który pozwala uzyskać niemal fabryczny efekt, ale wymaga wprawy i odpowiedniego sprzętu.
W warunkach domowych najlepiej sprawdzają się wałki z bardzo krótkim włosiem (flokowane, moherowe, welurowe) lub wałki gąbkowe (dla bardzo gładkich powierzchni), które minimalizują smugi. Krawędzie malujemy miękkim pędzlem, a następnie od razu przejeżdżamy po nich wałkiem.
Znowu powtarza się mantra: nakładamy dwie lub trzy cienkie warstwy, a nie jedną grubą! Każda warstwa musi wyschnąć zgodnie z zaleceniami producenta farby, co zapobiega powstawaniu pęcherzy i poprawia utwardzenie powłoki.
Między warstwami farby (po pierwszej warstwie) warto delikatnie przeszlifować powierzchnię drobnoziarnistym papierem (P320 lub P400) – ten krok wygładzi drobne nierówności i zapewni lepszą przyczepność kolejnej warstwy, co jest kluczowe dla uzyskania gładkiego, satynowego lub półmatowego efektu.
Pamiętaj o dokładnym usunięciu pyłu po każdym szlifowaniu. Nawet najmniejszy pyłek uwięziony pod kolejną warstwą farby będzie widoczny i zepsuje efekt.
Po nałożeniu ostatniej warstwy farby i jej wyschnięciu, pozostawiamy mebel do pełnego utwardzenia powłoki. Jak wspomniano wcześniej, trwa to od kilku dni do nawet kilku tygodni (np. farby poliuretanowe uzyskują pełną twardość po 14-21 dniach).
To właśnie ten czas jest kluczowy dla osiągnięcia maksymalnej odporności mechanicznej malowanej powierzchni. Unikaj intensywnego użytkowania mebla przez ten okres, chroń go przed wilgocią i zarysowaniami.
Sukces malowania płyty wiórowej z okleiną czy laminatem leży w starannym przygotowaniu powierzchni, użyciu specjalistycznego podkładu zwiększającego przyczepność oraz cierpliwym nanoszeniu cienkich warstw odpowiedniej farby nawierzchniowej, pozwalając im na pełne wyschnięcie i utwardzenie. Tak wykonana renowacja mebli z płyty wiórowej może przynieść spektakularne i trwałe efekty, dając drugie życie nawet starym, zniszczonym meblom.
Pamiętajcie, że jakość farb nawierzchniowych ma tutaj duże znaczenie; produkt o wyższej odporności mechanicznej i chemicznej (często droższy) przełoży się na większą trwałość i łatwość utrzymania czystości pomalowanej powierzchni w przyszłości.