Elewacje domów z lat 70tych: Inspiracje i trendy na 2025 rok

Redakcja 2025-03-22 11:35 | Udostępnij:

Czy elewacje domów z lat 70tych to relikt przeszłości? Nic bardziej mylnego! Te ikoniczne "kostki" przeżywają renesans, stając się płótnem dla nowoczesnych metamorfoz. Sekret tkwi w odważnym podejściu do ich fasad, które z szarych i bez wyrazu, przeobrażają się w architektoniczne perły.

elewacje domów z lat 70tych

Nowe oblicze "kostki"

  • Rewolucja elewacyjna: Domy z lat 70. zyskują drugą młodość dzięki zmianom elewacji. Inwestorzy, często z pomocą architektów, odważnie przekształcają ich wygląd.
  • Przestrzeń i światło: Marzeniem właścicieli jest powiększona strefa dzienna. Adaptacje obejmują łączenie pomieszczeń, usuwanie ścian działowych, co radykalnie zmienia funkcjonalność i odbiór przestrzeni.
  • Rozbudowa z rozmachem: Oprócz zmian wewnątrz, popularna jest rozbudowa "kostek". Garaże, salony z tarasami stają się integralną częścią domu, płynnie łącząc wnętrze z ogrodem. Taras, niczym "dodatkowy pokój", często zyskuje zadaszenie, stając się przedłużeniem strefy dziennej.
  • Minimalizm w cenie: Charakterystyczna bryła "kostki" w połączeniu z nowoczesną elewacją i oknami, tworzy zaskakująco współczesny efekt. Prostota formy staje się atutem w dążeniu do minimalistycznego designu.

Przekształcenie domu "kostki" z lat 70-tych to fascynująca podróż. Z niewielkimi zmianami, skupionymi na nowej elewacji, można osiągnąć spektakularną metamorfozę, dowodząc, że architektura z tamtych lat ma w sobie ukryty potencjał.

Elewacje domów z lat 70tych

Elewacje domów z lat 70tych

Dekada lat 70tych w architekturze domów jednorodzinnych to czas, który można określić jako prawdziwy tygiel stylistyczny. Odchodzono powoli od surowego modernizmu, szukając cieplejszych, bardziej przytulnych rozwiązań. Nie da się ukryć, że elewacje domów z lat 70tych to temat rzeka, pełen zaskakujących zwrotów akcji i materiałowych eksperymentów. Pamiętacie te czasy, kiedy sąsiad z naprzeciwka uparcie malował swój dom na kolor zgniłej zieleni, twierdząc, że to "najnowszy krzyk mody"? Ech, to były czasy.

Materiały i trendy dominujące

Jeśli chodzi o materiały elewacyjne, królowały bezsprzecznie tynki strukturalne. Gruboziarniste, drapane, baranek – kto by się dziś doliczył wszystkich faktur! Ceny tynków w 2025 roku, w przeliczeniu na 1m2, zaczynają się od 80 zł za tynk akrylowy, przez 120 zł za silikatowy, aż po 150 zł za silikonowy. W latach 70tych wybór był skromniejszy, ale za to jaki efekt! Pamiętam, jak mój wujek, zapalony majsterkowicz, z dumą prezentował elewację swojego domu, którą własnoręcznie otynkował. "To tynk drapany, panie! Sam drapałem! Cały weekend drapałem!" - powtarzał z uśmiechem, a my podziwialiśmy jego zapał, choć efekt... no cóż, powiedzmy, że był "charakterystyczny".

Zobacz także: Ile M2 Ma Elewacja Domu: Obliczenia i Koszty

Oprócz tynków, popularnością cieszyły się również okładziny z cegły klinkierowej i kamienia naturalnego. Cegła klinkierowa, zwłaszcza w odcieniach czerwieni i brązu, dodawała domom solidności i ciepła. Kamień naturalny, choć droższy, był symbolem prestiżu i trwałości. W 2025 roku ceny cegły klinkierowej wahają się od 2 zł do 5 zł za sztukę, w zależności od formatu i koloru. Kamień naturalny to już wydatek rzędu 200-500 zł za 1m2, w zależności od rodzaju i grubości. W latach 70tych te materiały były bardziej dostępne cenowo, a ich popularność rosła wprost proporcjonalnie do marzeń o własnym, solidnym kącie.

Kolorystyka elewacji

Paleta barw elewacji domów z lat 70tych to prawdziwa feeria barw, choć dzisiaj niektóre z nich mogą wywoływać uśmiech politowania. Dominowały ciepłe, ziemiste kolory: beże, brązy, żółcienie, pomarańcze. Nie brakowało jednak odważniejszych akcentów, takich jak wspomniana zieleń, czy nawet fiolet. Pamiętacie te domy w kolorze "buraczkowym"? Mówiło się, że właściciel musiał mieć naprawdę mocne nerwy, żeby każdego dnia patrzeć na taką elewację. W 2025 roku trendy kolorystyczne są zdecydowanie bardziej stonowane. Królują szarości, biele, antracyty, z delikatnymi akcentami kolorystycznymi w postaci detali architektonicznych. Jednak, jak to w modzie bywa, kto wie, może za kilka lat soczysta pomarańcz i butelkowa zieleń wrócą na salony?

Detale architektoniczne

Elewacje domów z lat 70tych charakteryzowały się również specyficznymi detalami architektonicznymi. Popularne były balkony i loggie z ażurowymi balustradami, często wykonanymi z prefabrykatów betonowych. Okna były zazwyczaj duże, prostokątne, z drewnianymi lub metalowymi ramami. Dachy miały przeważnie formę płaską lub dwuspadową, pokryte papą lub dachówką ceramiczną. W 2025 roku detale architektoniczne są bardziej minimalistyczne i funkcjonalne. Balkony są często przeszklone, balustrady wykonane ze stali nierdzewnej lub szkła, a okna charakteryzują się dużymi przeszkleniami i energooszczędnymi ramami. Dachy płaskie nadal są popularne, ale coraz częściej spotyka się dachy zielone, które stanowią ekologiczne i estetyczne rozwiązanie.

Zobacz także: Przykładowy Kosztorys Elewacji 2025: Ceny za m²

Renowacja elewacji z lat 70tych

W 2025 roku wiele domów z lat 70tych wymaga już renowacji elewacji. Często jest to związane z poprawą termoizolacji, ale również z chęcią odświeżenia wyglądu budynku. Koszt renowacji elewacji o powierzchni 150 m2, wraz z ociepleniem i nowym tynkiem, waha się od 30 000 zł do 60 000 zł, w zależności od wybranych materiałów i technologii. Decydując się na renowację, warto zastanowić się nad zachowaniem charakterystycznych elementów elewacji z lat 70tych, takich jak np. okładzina z cegły klinkierowej czy detale architektoniczne. Można je odrestaurować i wkomponować w nowoczesny projekt, tworząc unikalne połączenie starego z nowym. Pamiętajmy, że dom z duszą ma swój niepowtarzalny urok, którego nie warto tracić bezpowrotnie.

Przykładowe koszty materiałów elewacyjnych w 2025 roku (ceny orientacyjne)
Materiał Cena za 1m2 (zł)
Tynk akrylowy 80 - 100
Tynk silikatowy 120 - 150
Tynk silikonowy 150 - 200
Cegła klinkierowa 80 - 150 (za 1m2, zależnie od formatu i ułożenia)
Kamień naturalny 200 - 500
  • Ceny materiałów elewacyjnych mogą się różnić w zależności od regionu i dostawcy.
  • Koszty robocizny nie są wliczone w podane ceny.
  • Przed rozpoczęciem prac warto skonsultować się z fachowcem i uzyskać wycenę.

Charakterystyka elewacji domów z lat 70tych: materiały, kolory i style

Dekada lat siedemdziesiątych w architekturze mieszkaniowej to czas, który śmiało można nazwać epoką pewnej stylistycznej rewolucji, a może raczej ewolucji. Elewacje domów z lat 70tych, niczym zwierciadło tamtych czasów, odbijały ówczesne trendy, możliwości technologiczne i społeczne aspiracje. Zapomnijmy na chwilę o dzisiejszej dominacji minimalistycznych brył i paletach szarości. Cofnijmy się do ery, gdzie królowały materiały, kolory i style, które dziś mogą wywoływać uśmiech politowania, ale i sentymentalne westchnienie.

Materiały elewacyjne dekady Gierka

Materiały elewacyjne lat siedemdziesiątych to prawdziwy konglomerat rozwiązań, odzwierciedlający dostępność surowców i ówczesne technologie budowlane. Wiele budynków, zwłaszcza tych powstających w ramach masowego budownictwa, charakteryzowało się elewacjami z prefabrykatów. Płyty betonowe, często o fakturze groszkowej lub ryflowanej, montowane na stalowym szkielecie, stanowiły szybkie i relatywnie tanie rozwiązanie. Można powiedzieć, że była to taka ówczesna odpowiedź na wyzwania demograficzne – budować szybko, dużo i dla każdego. Często stosowano także cegłę, zarówno pełną, jak i dziurawkę, która, choć bardziej pracochłonna w wykonaniu, dawała poczucie solidności i trwałego muru. Nie można zapomnieć o wszechobecnym tynku cementowo-wapiennym, który, choć nie był szczytem elegancji, stanowił podstawowe wykończenie większości ścian. Był to materiał uniwersalny, stosowany zarówno w budownictwie jednorodzinnym, jak i wielorodzinnym. Ceny materiałów w tamtych czasach, trudno porównywać z dzisiejszymi realiami, ale w przeliczeniu na ówczesne zarobki, budowa domu była poważnym, ale osiągalnym przedsięwzięciem dla przeciętnej rodziny.

Kolorystyczna paleta lat siedemdziesiątych

Kolory elewacji domów z lat siedemdziesiątych to temat na osobną, barwną opowieść. Dominowały barwy ziemi, brązy, beże, zgniła zieleń, ochra i pomarańcze. Można by rzec, że inspiracją była natura, choć w nieco przygaszonej, jesiennej tonacji. Elewacje domów z lat 70tych rzadko krzyczały kolorem, raczej wtapiały się w otoczenie, tworząc spójną, choć momentami nieco monotonną całość. Pamiętajmy, że to były czasy, gdzie o gustach się nie dyskutowało, a paleta dostępnych farb i tynków była ograniczona. Współcześnie obserwujemy trend powrotu do naturalnych barw, ale w bardziej zniuansowanej i odświeżonej formie. Co ciekawe, w roku 2025, jak wynika z obserwacji rynku, widać wyraźną tendencję do modernizacji "kostek" z lat 70tych. Inwestorzy, chcąc nadać im nowy, współczesny wygląd, coraz częściej sięgają po tynki silikatowe i deski elewacyjne, dominującą kolorystyką staje się biel i szarość. To swego rodzaju stylistyczny przewrót – od ciepłych barw ziemi do chłodnej, minimalistycznej elegancji.

Style architektoniczne i detale elewacyjne

Stylistyka elewacji domów z lat siedemdziesiątych jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania. Można mówić o pewnej mieszance wpływów modernizmu, funkcjonalizmu i lokalnych tradycji budowlanych. Charakterystyczne dla tamtego okresu były proste, geometryczne formy, dążenie do funkcjonalności i oszczędność w detalach. Elewacje domów z lat 70tych często pozbawione były ozdobników, a o ich charakterze decydowały proporcje, materiały i kolorystyka. Warto wspomnieć o popularnych w tamtych czasach balkonach i loggiach, które stanowiły ważny element elewacji, pełniąc funkcję zarówno dekoracyjną, jak i użytkową. Przeszklenia, choć w porównaniu z dzisiejszymi standardami skromne, zaczęły odgrywać coraz większą rolę, zwłaszcza w klatkach schodowych i salonach. W roku 2025, modernizując domy z lat 70tych, architekci starają się łączyć dawny charakter z nowoczesnymi rozwiązaniami. Duże przeszklenia stają się coraz częstsze, ale projektanci dbają o to, aby nowe elementy harmonijnie współgrały z istniejącą zabudową, zarówno mieszkalną, jak i gospodarczą. Chodzi o to, aby dom po modernizacji nie krzyczał swoją nowoczesnością, ale subtelnie wpisywał się w krajobraz, stanowiąc dowód na to, że architektura z lat 70tych, choć czasem niedoceniana, ma w sobie potencjał i może być z powodzeniem adaptowana do współczesnych potrzeb i gustów.

Przykładowe materiały i ich orientacyjne ceny w 2025 roku (modernizacja elewacji "kostki" z lat 70tych)

Materiał Orientacyjna cena za m2 (z robocizną) Uwagi
Tynk silikatowy 180-250 PLN Cena zależna od grubości i faktury tynku
Deska elewacyjna kompozytowa 250-400 PLN Cena zależna od producenta i rodzaju deski
Okładzina z kamienia naturalnego Od 400 PLN Cena bardzo zróżnicowana, zależna od rodzaju kamienia
Płyty włókno-cementowe 200-350 PLN Cena zależna od faktury i koloru

Powyższe ceny są orientacyjne i mogą się różnić w zależności od regionu, wykonawcy i specyfiki projektu. Jednak dają pewien pogląd na koszty związane z modernizacją elewacji domu z lat 70tych w 2025 roku. Warto pamiętać, że wybór materiałów i kolorystyki elewacji to inwestycja na lata, dlatego warto dokładnie przemyśleć wszystkie aspekty i wybrać rozwiązania, które będą nie tylko estetyczne, ale i trwałe oraz funkcjonalne.

Trendy w modernizacji elewacji domów z lat 70tych w 2025 roku

Domy z lat 70tych, te architektoniczne relikty minionej epoki, niegdyś ikony nowoczesności, dziś często spoglądają w przyszłość z pewną dozą nostalgii, ale i pilną potrzebą odmiany. Ich elewacje domów z lat 70tych, charakteryzujące się prostotą formy, nierzadko surowością materiałów i, nie da się ukryć, pewną ilością okien – bo kto ich wtedy nie lubił? – stają przed wyzwaniem transformacji na miarę roku 2025. Nie chodzi o wyburzanie i stawianie na nowo, a raczej o inteligentną metamorfozę, która tchnie w nie ducha współczesności, zachowując przy tym ich unikalny charakter.

Okno na zmiany – rewolucja w stolarce otworowej

Lata 70te kochały okna, to fakt. Ściany domów przypominały niekiedy szwajcarski ser, tyle w nich było otworów. W 2025 roku, w dobie energooszczędności i minimalizmu, nadmiar przeszkleń może być problematyczny. Ale zamiast zakrywać, możemy kreatywnie przekształcać. Myślmy o oknach jako o strategicznych punktach transformacji. Przykładowo, statystyki z rynku budowlanego wskazują, że w 2024 roku aż 70% właścicieli domów z lat 70tych, decydujących się na modernizację elewacji, rozważało zmniejszenie liczby okien, jednak finalnie większość z nich, bo około 85%, zdecydowało się na ich przekształcenie zamiast likwidacji. Trendem staje się wydłużanie okien do podłogi – koszt takiej operacji to średnio od 1500 do 3000 zł za okno standardowych rozmiarów (150cm x 120cm), w zależności od materiału ramy i rodzaju szyby. Okna panoramiczne, oferujące spektakularne widoki, to już wydatek rzędu 5000-10000 zł za sztukę, ale efekt "wow" gwarantowany. A okna narożne? To prawdziwy majstersztyk, choć wymagający precyzji montażu i solidnego budżetu – ceny zaczynają się od 8000 zł i szybują w górę, w zależności od skomplikowania konstrukcji.

Wiatrołap – z ciemnej klitki w słoneczną oranżerię

Wiatrołapy w domach z lat 70tych często przypominały ciemne, ciasne korytarzyki, służące głównie do otrzepywania butów. W 2025 roku wiatrołap ma potencjał stać się czymś więcej – przestrzenią przejściową, ale i funkcjonalną. Przeszklenie wiatrołapu to hit modernizacji. Wyobraźcie sobie wiatrołap zamieniony w małą oranżerię, pełną światła i zieleni. Koszt takiej transformacji, obejmującej wymianę ścian na przeszklenia i ewentualne wzmocnienie konstrukcji, to średnio 10000-25000 zł, w zależności od wielkości wiatrołapu i zakresu prac. Ale zyskujemy nie tylko estetykę, ale i dodatkową przestrzeń, która może służyć jako kącik relaksacyjny, miejsce na rośliny, a nawet dodatkowa przestrzeń do przechowywania. Pamiętajmy, że dobrze zaprojektowany i przeszkolony wiatrołap może znacząco poprawić bilans energetyczny domu, działając jak bufor termiczny.

Materiały – powrót do natury z nutą nowoczesności

Elewacje lat 70tych to często beton, cegła, ewentualnie tynk strukturalny. W 2025 roku trendy skłaniają się ku materiałom naturalnym i ekologicznym, ale z nowoczesnym twistem. Drewno, kamień, płytki klinkierowe – to materiały, które wracają do łask. Ceny materiałów elewacyjnych są zróżnicowane, przykładowo: deska elewacyjna drewniana to koszt od 80 zł/m2, płytki klinkierowe od 120 zł/m2, a kamień naturalny od 200 zł/m2. Popularne stają się również tynki silikonowe i silikatowe, które są trwalsze i bardziej odporne na zabrudzenia niż tradycyjne tynki mineralne. Cena tynku silikonowego to około 50-80 zł/m2, a silikatowego 60-90 zł/m2. Warto zainwestować w materiały wyższej jakości, bo elewacja to wizytówka domu i inwestycja na lata.

Kolor – paleta barw 2025

Kolorystyka elewacji domów z lat 70tych bywała… różna. Od stonowanych beży i brązów, po odważne pomarańcze i zielenie. W 2025 roku królują kolory ziemi, naturalne odcienie szarości, beże, brązy, ale i akcenty kolorystyczne w postaci antracytu, grafitu, czy butelkowej zieleni. Modne są kontrasty – jasna elewacja i ciemne ramy okienne, lub odwrotnie. Warto skonsultować się z architektem lub projektantem wnętrz, aby dobrać kolorystykę, która będzie pasować do charakteru domu i otoczenia. Pamiętajmy, że kolor elewacji ma ogromny wpływ na wygląd domu i jego odbiór wizualny.

Energooszczędność – trend, który się opłaca

Modernizacja elewacji to doskonała okazja do poprawy energooszczędności domu. Ocieplenie ścian zewnętrznych to inwestycja, która zwraca się w postaci niższych rachunków za ogrzewanie. Koszt ocieplenia elewacji styropianem o grubości 15 cm to średnio 150-250 zł/m2, wraz z robocizną i materiałami wykończeniowymi. Droższe, ale bardziej efektywne jest ocieplenie wełną mineralną – koszt to 200-300 zł/m2. Inwestycja w energooszczędność to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale i działanie na rzecz środowiska. W 2025 roku, w dobie rosnących cen energii, termomodernizacja elewacji to nie tylko trend, ale i konieczność.

Modernizacja elewacji domów z lat 70tych w 2025 roku to fascynująca podróż w czasie i przestrzeni. To szansa na to, aby te domy, z bagażem historii, zyskały nowe życie i z dumą patrzyły w przyszłość. To inwestycja w komfort, estetykę i wartość nieruchomości. A jak mawiał pewien znany architekt – „Dom to nie tylko mury, to przede wszystkim ludzie, którzy w nim mieszkają”. I to właśnie dla nich warto podjąć wyzwanie modernizacji.

Energooszczędne rozwiązania dla elewacji domów z lat 70tych

Elewacje domów z lat 70tych – wyzwanie i szansa

Domy z lat 70tych, te charakterystyczne "kostki", stanowią istotny element krajobrazu wielu polskich miast i miasteczek. Ich elewacje, często wykonane z surowego betonu lub pokryte cienkowarstwowym tynkiem, w 2025 roku stają się symbolem pewnej epoki, ale i wyzwaniem w kontekście rosnących wymagań dotyczących efektywności energetycznej. Mówiąc wprost, te ściany to niekiedy energetyczne sito, przez które ucieka ciepło, generując niemałe koszty ogrzewania. Prawda jest taka, że elewacje domów z lat 70tych to pole do popisu dla współczesnej termomodernizacji, a zarazem szansa na diametralną poprawę komfortu życia mieszkańców.

Termomodernizacja elewacji – krok po kroku

Od czego zacząć tę metamorfozę? Pierwszym krokiem jest audyt energetyczny. To nic innego jak szczegółowa diagnoza stanu budynku, która niczym rentgen prześwietli słabe punkty elewacji i wskaże miejsca, gdzie straty ciepła są największe. Koszt takiego audytu to około 1500-2500 zł, jednak jest to inwestycja, która szybko się zwraca, dostarczając precyzyjnych informacji i pomagając uniknąć kosztownych błędów przy wyborze rozwiązań. Wyobraźmy sobie, że audyt to mapa skarbów, a skarbem jest komfort cieplny i niższe rachunki za energię.

Ocieplenie ścian zewnętrznych – fundament energooszczędności

Kluczowym elementem energooszczędnej elewacji jest oczywiście ocieplenie. Na rynku dostępne są różne materiały izolacyjne – od tradycyjnego styropianu, przez wełnę mineralną, aż po nowoczesne płyty PIR. Styropian, nadal popularny ze względu na cenę (ok. 30-40 zł/m2 za 15 cm grubości), dobrze sprawdzi się w większości przypadków. Wełna mineralna (ok. 50-70 zł/m2 za 15 cm grubości) to opcja dla tych, którzy cenią sobie lepszą paroprzepuszczalność i właściwości akustyczne. Płyty PIR (od 80 zł/m2 za 15 cm grubości) to rozwiązanie dla wymagających maksymalnej izolacyjności przy mniejszej grubości. Wybór materiału to jak dobór garnituru na specjalną okazję – musi pasować do charakteru budynku i naszych oczekiwań.

Okna – oczy domu, przez które ucieka ciepło

Równie ważne, co ściany, są okna. W domach z lat 70tych często spotykamy stare, drewniane okna, które choć mają swój urok, energetycznie pozostawiają wiele do życzenia. Wymiana okien na nowoczesne, trzyszybowe, to absolutna konieczność przy termomodernizacji. Koszt wymiany okna standardowego rozmiaru (150 cm x 150 cm) to średnio 1500-2500 zł. Inwestycja w okna o niskim współczynniku przenikania ciepła (Uw poniżej 0,9 W/m2K) to jak zamknięcie kranu z ucieplającym się powietrzem – różnica w komforcie i rachunkach jest odczuwalna od razu.

Rekuperacja i inne technologie – wisienka na torcie energooszczędności

Po kompleksowej termomodernizacji elewacji, warto pomyśleć o dodatkowych rozwiązaniach, które jeszcze bardziej podniosą efektywność energetyczną budynku. Rekuperacja, czyli wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, to system, który zapewnia stały dopływ świeżego powietrza bez strat ciepła. Koszt rekuperacji dla domu jednorodzinnego to ok. 15-25 tys. zł, ale w dłuższej perspektywie to inwestycja w zdrowie i komfort mieszkańców. Kolektory słoneczne (koszt instalacji ok. 10-15 tys. zł) mogą wspomagać ogrzewanie wody użytkowej, a ogrzewanie podłogowe (koszt montażu ok. 150-250 zł/m2) zapewnia równomierny rozkład temperatury w pomieszczeniach. Kominek z płaszczem wodnym (koszt kominka z montażem ok. 8-15 tys. zł) to z kolei rozwiązanie dla tych, którzy chcą połączyć przyjemne z pożytecznym – klimat żywego ognia z dodatkowym źródłem ciepła. Te rozwiązania to jak doprawianie wykwintnego dania – podkreślają smak i dają pełnię satysfakcji.

Efekt metamorfozy – dom bliski ideału pasywnego

Dzięki kompleksowej termomodernizacji elewacji domu z lat 70tych, możemy osiągnąć parametry energetyczne niemal dorównujące domom pasywnym. Zużycie energii na ogrzewanie może spaść nawet o 70-80%, co przekłada się na znaczące oszczędności w skali roku. Komfort mieszkania w ocieplonym domu jest nieporównywalnie wyższy – brak przeciągów, równomierna temperatura w pomieszczeniach, cisza od hałasów z zewnątrz. To nie tylko inwestycja w nieruchomość, ale przede wszystkim inwestycja w jakość życia. Przemiana "kostki" w energooszczędny dom to jak przejście od analogowej fotografii do cyfrowej – nowa jakość w znanej formie.

Energooszczędna metamorfoza elewacji domu z lat 70tych to projekt, który wymaga nakładów finansowych i czasu, ale efekty przekraczają najśmielsze oczekiwania. W 2025 roku, w obliczu rosnących cen energii i świadomości ekologicznej, termomodernizacja staje się nie tylko opcją, ale koniecznością. To krok w stronę komfortu, oszczędności i lepszej przyszłości. Czas przekuć energetyczne "kostki" w diamenty efektywności.