Jaka listwa przeciwprzepięciowa do komputera/RTV 2025?

Redakcja 2025-06-09 11:39 | Udostępnij:

Wśród natłoku codziennych zmartwień i dynamicznego rozwoju technologii, łatwo zapomnieć o jednym z największych zagrożeń dla naszej elektroniki – skokach napięcia. Wyobraź sobie tylko, ten upragniony spokój wieczoru przerywany nagłym zgrzytem, iskrzeniem i ulatującym dymkiem z ulubionego telewizora czy komputera. Wizja apokaliptyczna? Niestety, bardzo realna, zwłaszcza w burzowym sezonie. Dlatego też kluczowe jest pytanie: Jaka listwa przeciwprzepięciowa uchroni nasz cenny sprzęt? Odpowiedź jest prosta: listwa przeciwprzepięciowa z warystorem i odpowiednią mocą, dopasowaną do chronionych urządzeń. To właśnie ona stanowi pierwszą linię obrony przed niszczycielską siłą elektryczności.

Jaka listwa przeciwprzepięciowa

Kiedy mówimy o ochronie sprzętu elektronicznego, kluczowe staje się zrozumienie działania listwy przeciwprzepięciowej. Mechanizm jej działania opiera się na błyskawicznym odcięciu zasilania w momencie wykrycia niebezpiecznego skoku napięcia. To nic innego jak zaawansowany wyłącznik bezpieczeństwa, który niczym rasowy bokser, jest w stanie odeprzeć cios zanim ten dosięgnie naszego drogocennego sprzętu. Listwa ta często wyposażona jest w uziemione gniazda, co dodatkowo wzmacnia jej ochronne właściwości, działając jak gromochron dla naszych urządzeń.

Rodzaj Listwy Zastosowanie Orientacyjna Cena Kluczowe Parametry Ochronne
Listwa z podstawowym zabezpieczeniem Podstawowa ochrona dla mniej wrażliwych urządzeń (np. lampki nocne) 20-50 zł Brak warystorów, proste bezpieczniki topikowe
Listwa z warystorem Standardowa ochrona dla komputerów, telewizorów, sprzętu RTV 50-150 zł Warystor, ochrona przed przepięciami (do 6 kV), max. obciążenie 2300W
Listwa z filtracją szumów Dla sprzętu audio/video, profesjonalnego sprzętu studyjnego 150-300+ zł Warystor, filtry EMI/RFI, lepsze tłumienie zakłóceń, wyższa ochrona (do 10 kV)
Listwa z zabezpieczeniem telefonicznym/sieciowym Dla urządzeń podłączonych do linii telefonicznej/internetowej 80-250 zł Dodatkowe moduły chroniące linię telefoniczną/LAN

Powyższe dane wyraźnie pokazują, że świat listew przeciwprzepięciowych jest bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nie wystarczy kupić "jakąkolwiek", by spać spokojnie. Decyzja o tym, jaka listwa zasilająca do komputera i innych urządzeń spełni nasze oczekiwania, wymaga świadomego wyboru opartego na analizie potrzeb i możliwości finansowych. Pamiętajmy, że inwestycja w odpowiednie zabezpieczenie to ubezpieczenie, które w przypadku awarii oszczędza nam znacznie większe koszty i nieprzyjemności związane z utratą cennego sprzętu lub danych. Warto mieć świadomość, że rynek oferuje rozwiązania na każdą kieszeń, od tych najbardziej podstawowych, po zaawansowane systemy, zapewniające kompleksową ochronę.

Kolejny krok w zrozumieniu, jaka listwa antyprzepięciowa będzie najlepsza, to głębokie zanurzenie się w detale, które wyróżniają poszczególne modele. Nie dajmy się zwieść pozorom – wygląd listwy, przypominający zwykły przedłużacz z gniazdkami, to tylko wierzchołek góry lodowej. To, co ukryte w jej wnętrzu, decyduje o jej prawdziwej wartości ochronnej.

Zobacz także: Profesjonalna listwa przeciwprzepięciowa z warystorem 2025

Czym różni się listwa przeciwprzepięciowa od zwykłej?

Kluczowe różnice między listwą przeciwprzepięciową a zwykłym przedłużaczem są fundamentalne i rzutują na poziom bezpieczeństwa naszych urządzeń. Wyobraźmy sobie przedłużacz jako drogę bez barierek, a listwę przeciwprzepięciową jako autostradę z pasami bezpieczeństwa, strefami zgniotu i systemami ostrzegawczymi. Zwykły przedłużacz, co prawda, pozwala na podłączenie wielu urządzeń do jednego gniazdka, ale nie oferuje absolutnie żadnej ochrony przed nagłymi skokami napięcia czy impulsami elektromagnetycznymi. Jest niczym most bez balustrad – funkcjonalny, ale niebezpieczny w ekstremalnych warunkach. Niestety, w momencie uderzenia pioruna, czy choćby niewielkiego wahania napięcia w sieci, nasze cenne sprzęty podłączone do takiego przedłużacza są bezbronne i wystawione na bezpośrednie zniszczenie.

Listwa przeciwprzepięciowa to zgoła inna historia. Jest wyposażona w szereg zabezpieczeń, które błyskawicznie reagują na niebezpieczne skoki napięcia. Głównym elementem ochronnym w dobrej listwie przeciwprzepięciowej jest warystor (MOV – Metal Oxide Varistor). Działa on jak zawór bezpieczeństwa, który w ułamku sekundy przekierowuje nadmiar energii elektrycznej do uziemienia, zanim ten zdąży uszkodzić podłączone urządzenia. Bez warystora, energia ta uderzyłaby bezpośrednio w delikatne układy scalone naszego komputera czy telewizora, czyniąc spustoszenie.

Inne zabezpieczenia to często bezpieczniki termiczne lub topikowe, które rozłączają obwód w przypadku przegrzania, oraz filtry EMI/RFI, odpowiedzialne za redukcję zakłóceń elektromagnetycznych i radiowych. Choć te ostatnie nie chronią bezpośrednio przed przepięciami, wpływają na stabilność pracy urządzeń i komfort użytkowania. Listwy przeciwprzepięciowe, zwłaszcza te wyższej klasy, często oferują też ochronę dla linii telefonicznych, kabli sieciowych (LAN) czy nawet antenowych, co jest niezwykle ważne dla sprzętów podłączonych do tychże linii. W przeciwieństwie do przedłużaczy, każda listwa przeciwprzepięciowa powinna posiadać uziemione gniazda, co jest absolutną podstawą skutecznej ochrony. Brak uziemienia w listwie to jak spadochron bez sznurka – teoretycznie jest, ale w praktyce bezużyteczny.

Niektóre listwy wyposażone są dodatkowo w diody sygnalizujące poprawne działanie uziemienia oraz samej ochrony przeciwprzepięciowej, co stanowi doskonałe, wizualne potwierdzenie ich funkcjonalności. Bez tego wskaźnika moglibyśmy używać listwy, która, pozornie działając, utraciła już swoje właściwości ochronne na skutek wcześniejszych przepięć. Pamiętajmy, że przepięcia kumulują się i obniżają zdolność warystora do pochłaniania kolejnych impulsów. Zatem w pewnym momencie nawet najlepsza listwa przeciwprzepięciowa będzie wymagała wymiany. Nie jest to produkt "na całe życie", lecz swego rodzaju "jednorazowy ratownik", który po kilku seriach ratowania życia sam wymaga wymiany.

Krótko mówiąc, różnica między listwą przeciwprzepięciową a zwykłym przedłużaczem jest tak samo kolosalna, jak między parasolem a betonowym schronem podczas ulewy. Oba zapewniają jakąś formę ochrony, ale tylko jeden jest w stanie uchronić nas przed prawdziwym kataklizmem. Inwestycja w listwę przeciwprzepięciową to zatem nie tyle luksus, co absolutna konieczność, zwłaszcza w dobie drogiego i skomplikowanego sprzętu elektronicznego, którego naprawa w wielu przypadkach jest nieopłacalna, a nawet niemożliwa. Decydując się na konkretny model, stajemy przed wyborem: czy chcemy postawić na symboliczne bezpieczeństwo, czy realną i skuteczną obronę przed siłami, na które nie mamy wpływu? Odpowiedź wydaje się oczywista. Tylko jaka listwa przeciwprzepięciowa uchroni nasz sprzęt w 100 procentach. Musimy też pamiętać o ochronie linii telefonicznych, antenowych i sieciowych.

Podsumowując, wybór listwy przeciwprzepięciowej to decyzja, która wpływa na bezpieczeństwo naszych urządzeń. Jej złożona konstrukcja, z warystorami i systemami sygnalizującymi awarię, to klucz do skutecznej ochrony. Zwykły przedłużacz to jedynie przedłużenie kabla, listwa przeciwprzepięciowa – realna tarcza. Jest to inwestycja, która, choć początkowo może wydawać się zbędnym wydatkiem, w dłuższej perspektywie okazuje się wybawieniem dla naszego portfela i nerwów, w sytuacji, gdy zwykła awaria lub uderzenie pioruna mogłoby doprowadzić do całkowitego zniszczenia sprzętu i konieczności zakupu nowych urządzeń. Ważne jest też, aby świadomie podchodzić do wyboru listwy, zwracając uwagę na jej parametry i dostosowując ją do potrzeb naszego sprzętu.

Na co zwrócić uwagę kupując listwę przeciwprzepięciową?

Kupując listwę przeciwprzepięciową, stajemy przed wyborem, który może zaważyć na losie naszego sprzętu. To trochę jak wybór ochroniarza dla cennych aktywów – nie powierzymy tej roli pierwszemu lepszemu, prawda? Podobnie jest z listwą. Musimy zwrócić uwagę na kilka kluczowych parametrów, które zadecydują o jej skuteczności. Pamiętajmy, że diabeł tkwi w szczegółach, a te detale często są decydujące, gdy dochodzi do "ognia".

Pierwszym i najważniejszym parametrem jest maksymalne obciążenie, wyrażone w watach (W) i amperach (A). Listwa musi być w stanie obsłużyć łączną moc wszystkich podłączonych do niej urządzeń. Zbyt niska wartość może spowodować przeciążenie i zadziałanie bezpiecznika, a w skrajnych przypadkach nawet pożar. Przyjmuje się, że bezpieczna granica to około 2300-2500 W i 10 A dla typowych zastosowań domowych. Zawsze warto sprawdzić, jaką moc pobiera nasz komputer, telewizor czy konsola do gier i upewnić się, że listwa poradzi sobie z tym zapotrzebowaniem. Niektórzy producenci oferują listwy o większym maksymalnym obciążeniu, nawet do 3600 W, co jest idealne do podłączenia kilku energochłonnych urządzeń jednocześnie.

Kolejny kluczowy element to warystor. Jego wartość (np. 150 J, 300 J, 600 J) informuje nas o ilości energii, jaką listwa jest w stanie pochłonąć i rozproszyć. Im wyższa wartość dżuli (J), tym większa ochrona. Listwy z niską wartością (np. poniżej 100 J) oferują jedynie podstawowe zabezpieczenie i nadają się co najwyżej do sprzętu o niskiej wartości. Do komputera, telewizora czy konsoli zaleca się warystor o wartości co najmniej 200-300 J, a najlepiej 400 J lub więcej. Warto też zwrócić uwagę na parametr VPR (Voltage Protection Rating), który określa maksymalne napięcie, jakie przepuści listwa w trybie awaryjnym. Im niższa wartość VPR, tym lepiej – idealnie poniżej 330V.

Niezwykle ważny jest czas reakcji listwy, wyrażany w nanosekundach (ns). Oznacza to, jak szybko listwa jest w stanie zareagować na skok napięcia i odciąć zasilanie. Dobre listwy mają czas reakcji poniżej 1 nanosekundy. Im szybciej listwa zareaguje, tym mniejsze ryzyko uszkodzenia sprzętu. Pamiętajmy, że przepięcia trwają ułamki sekund, więc każda nanosekunda ma znaczenie.

Kolejnym aspektem jest liczba gniazd oraz ich rozstaw. Ważne jest, aby listwa oferowała odpowiednią liczbę gniazd dla wszystkich naszych urządzeń. Coraz częściej spotykamy listwy z różnym rozstawem gniazd, co jest praktycznym rozwiązaniem, gdy mamy do podłączenia urządzenia z dużymi zasilaczami, które mogłyby blokować sąsiednie gniazda. Warto też zwrócić uwagę na długość kabla, aby swobodnie podłączyć listwę w wybranym miejscu bez użycia dodatkowych przedłużaczy. Zbyt krótki kabel może być irytujący, a zbyt długi może plątać się i być niebezpieczny.

Ochrona przed dostępem dla dzieci to mały, ale ważny szczegół, zwłaszcza w domach z małymi odkrywcami. Zabezpieczenie takie, w postaci specjalnych zaślepek w gniazdach, utrudnia dzieciom włożenie przedmiotów do otworów, minimalizując ryzyko porażenia prądem. To świadczy o dbałości producenta o każdy aspekt bezpieczeństwa.

Dodatkowe funkcje, takie jak filtry przeciwzakłóceniowe EMI/RFI, wspomniane już w poprzednim rozdziale, poprawiają jakość sygnału przesyłanego do urządzeń, co jest szczególnie cenne dla sprzętu audio i wideo. Wybierając listwę, warto rozważyć te z funkcją filtracji. Wreszcie, ważny jest wyłącznik zasilania. Niektóre listwy posiadają wyłącznik, który odcina zasilanie do wszystkich podłączonych urządzeń, co pozwala oszczędzać energię, gdy nie używamy sprzętu, a także jest dodatkowym elementem bezpieczeństwa.

Na koniec, choć może to zabrzmieć trywialnie, zwróć uwagę na renomę producenta. Produkty od sprawdzonych marek zazwyczaj charakteryzują się wyższą jakością wykonania i bardziej wiarygodnymi parametrami. Należy unikać produktów "no name", które mogą kusić niską ceną, ale ich deklarowane parametry często odbiegają od rzeczywistości. Lepiej zapłacić trochę więcej za sprawdzoną markę niż ryzykować zniszczenie drogiego sprzętu. Zakup listwy przeciwprzepięciowej to decyzja, której nie należy podejmować pochopnie, szczególnie gdy chodzi o drogi i wrażliwy sprzęt. Zbadanie tych wszystkich parametrów pozwoli na dokonanie świadomego wyboru i zapewnienie odpowiedniej ochrony naszym urządzeniom.

Ile kosztuje dobra listwa przeciwprzepięciowa?

Kiedy rozważamy, jaka listwa przeciwprzepięciowa będzie najlepsza, cena jest zawsze istotnym czynnikiem. Rynek oferuje szeroki wachlarz produktów, od tych najtańszych, ledwo zasługujących na miano „listwy przeciwprzepięciowej”, po te droższe, które stanowią prawdziwą fortecę dla naszej elektroniki. Musimy jednak jasno powiedzieć: listwa przeciwprzepięciowa kosztuje niewiele w porównaniu do potencjalnych strat, jakie możemy ponieść w wyniku uszkodzenia sprzętu. Porównajmy to do polisy ubezpieczeniowej – płacimy stosunkowo niewiele, aby zabezpieczyć się przed znacznie większymi kosztami w przyszłości.

Generalnie, listwy przeciwprzepięciowe można podzielić na kilka kategorii cenowych, które odzwierciedlają ich możliwości i poziom ochrony. Zacznijmy od najniższej półki. Listwy do 50 zł to zazwyczaj modele oferujące jedynie podstawowe zabezpieczenia. Często bazują na prostych bezpiecznikach topikowych, które w przypadku dużego przepięcia po prostu "spalą się", odcinając prąd, ale mogą nie zdążyć ochronić sprzętu przed krótkotrwałym, bardzo silnym impulsem. Mogą też posiadać słabe warystory o niskiej wartości dżuli. Takie listwy mogą być wystarczające do ochrony urządzeń o niskiej wartości, takich jak ładowarki do telefonów, lampki czy prostsze radiobudziki. Jednak do komputera, telewizora czy konsoli do gier – zdecydowanie odradzamy.

Prawdziwa "dobra propozycja" zaczyna się w przedziale od 50 do 100 zł. W tej cenie możemy znaleźć listwy, które są już znacznie lepszą propozycją. Wyposażone są w bardziej efektywne warystory (zazwyczaj od 200 do 400 J), szybki czas reakcji (poniżej 1 ns) oraz często dodatkowe filtry EMI/RFI. To właśnie w tej kategorii znajdują się listwy przeciwprzepięciowe, które stanowią rozsądny kompromis między ceną a skutecznością. Taka listwa powinna posiadać także ochronę przed dostępem dzieci, co zwiększa bezpieczeństwo użytkowania w domach z najmłodszymi domownikami. To już są modele, które możemy spokojnie polecić do ochrony droższego sprzętu, takiego jak komputery stacjonarne, laptopy, telewizory czy soundbary. Zazwyczaj też mają lepszej jakości obudowę i solidniejsze wykonanie, co zwiększa ich trwałość.

Przekraczając barierę 100 zł, wkraczamy w świat profesjonalnych i zaawansowanych listew przeciwprzepięciowych, których cena może sięgać nawet kilkuset złotych. Listwy powyżej 100 zł, a zwłaszcza te do 200-300 zł, to często urządzenia z warystorami o wysokiej wartości (np. 600 J i więcej), kompleksową filtracją, dodatkowymi zabezpieczeniami linii telefonicznych, sieciowych czy antenowych. Nierzadko posiadają też systemy monitorujące stan ochrony, informujące o zużyciu warystorów lub konieczności wymiany listwy. Są idealne dla osób, które posiadają bardzo drogi sprzęt audio-video, profesjonalny sprzęt komputerowy, czy też pracują w środowisku, gdzie stabilność zasilania jest krytyczna. Wartość tego typu listew wzrasta, gdy weźmiemy pod uwagę koszt serwisu czy wymiany uszkodzonego sprzętu. Warto zainwestować w tego typu rozwiązania, szczególnie w obszarach o dużym ryzyku burz lub częstych wahań napięcia.

Kwestia ceny jest zawsze indywidualna i zależy od wartości sprzętu, który chcemy chronić, oraz od akceptowalnego ryzyka. Ale jedno jest pewne – oszczędzanie na listwie przeciwprzepięciowej to oszczędzanie w złym miejscu. Lepiej zainwestować trochę więcej w pewną ochronę, niż później płacić krocie za naprawę lub wymianę uszkodzonej elektroniki. Pamiętajmy, że przeciwprzepięciowe do 100 zł są już bardzo dobrą propozycją dla większości zastosowań domowych, oferując solidny poziom bezpieczeństwa bez nadwyrężania budżetu. Ważne jest, aby wybierać produkty z certyfikatami bezpieczeństwa i renomowanych producentów, aby mieć pewność, że deklarowane parametry odpowiadają rzeczywistości. To świadoma decyzja, która na dłuższą metę opłaci się każdemu.

Zabezpieczenie przed przepięciami z portami USB – czy warto?

W dzisiejszym świecie, gdzie niemal każde urządzenie mobilne wymaga regularnego ładowania, a my sami jesteśmy uzależnieni od ciągłego dostępu do energii, pojawia się pytanie: czy warto inwestować w listwę przeciwprzepięciową z wbudowanymi portami USB? Czy jest to jedynie wygodny dodatek, czy może kluczowy element kompleksowej ochrony? Spójrzmy na to z praktycznego punktu widzenia. Dawniej do ładowania smartfonów i tabletów używaliśmy osobnych ładowarek sieciowych, zajmując cenne gniazda w listwie. Dziś, dzięki zintegrowanym portom USB, możemy zminimalizować ilość kabli i zasilaczy w naszym otoczeniu.

Integracja portów USB w listwach przeciwprzepięciowych jest niewątpliwie udogodnieniem. Zamiast szukać wolnego gniazdka i dedykowanej ładowarki, wystarczy podłączyć kabel USB do listwy. To oszczędność miejsca i uporządkowanie przestrzeni wokół biurka czy centrum rozrywki. Dla wielu użytkowników jest to wystarczający argument, aby wybrać model z taką funkcjonalnością. Dodatkowo, porty te są często optymalizowane pod kątem szybkiego ładowania, oferując wyższe natężenie prądu (np. 2.1 A, 2.4 A), co skraca czas uzupełniania energii w naszych smartfonach czy tabletach. Zatem komfort i wygoda to główne czynniki, które decydują o zakupie listwy z portami USB.

Jednak kluczowe jest to, aby same porty USB również były objęte ochroną przeciwprzepięciową. Co z tego, że uchronimy komputer, skoro skok napięcia, przechodzący przez niedostatecznie zabezpieczone porty USB, uszkodzi nasz smartfon czy tablet? Dobrze zaprojektowana listwa przeciwprzepięciowa z portami USB powinna posiadać warystorowe zabezpieczenia również na liniach USB, chroniąc podłączone urządzenia mobilne przed nagłymi skokami napięcia. Warto zwrócić uwagę na specyfikację techniczną i upewnić się, że producent wyraźnie informuje o ochronie przepięciowej dla tych portów. Jeśli takiej informacji nie ma, może to oznaczać, że porty USB są jedynie udogodnieniem, a nie elementem ochronnym, co mija się z celem kompleksowego zabezpieczenia.

Kwestia wygody versus koszty jest również istotna. Listwy z portami USB są zazwyczaj nieco droższe od tych pozbawionych tej funkcji. Jeśli rzadko ładujemy urządzenia mobilne, a mamy mnóstwo wolnych ładowarek sieciowych, inwestowanie w taką listwę może być zbędne. Jeśli jednak korzystamy z wielu urządzeń mobilnych, a chcemy mieć wszystko w jednym miejscu i w pełni bezpiecznie, to dodatkowy wydatek może okazać się opłacalny. Listwy z zintegrowanymi portami USB stają się coraz popularniejsze i, przy odpowiednim zabezpieczeniu, stanowią wartościowe rozszerzenie funkcjonalności tradycyjnej listwy przeciwprzepięciowej. Zapewniają wygodę, redukują plątaninę kabli i, co najważniejsze, oferują dodatkowy poziom ochrony dla naszych przenośnych gadżetów. Warto rozważyć taką opcję, zwłaszcza jeśli dążymy do maksymalnej ochrony i ergonomii naszego domowego biura czy strefy rozrywki. Finalna decyzja o tym, jaka listwa zasilająca do komputera i innych urządzeń będzie najlepsza, powinna uwzględniać wszystkie te aspekty, w tym oczywiście porty USB.

Q&A

Pytanie: Czy zwykły przedłużacz może chronić przed przepięciami?

Odpowiedź: Nie, zwykły przedłużacz nie oferuje żadnej ochrony przed przepięciami. Jest to tylko i wyłącznie przedłużenie gniazdka, które nie zawiera żadnych wewnętrznych zabezpieczeń, takich jak warystory, które są kluczowe w absorbowaniu nadmiarowej energii z nagłych skoków napięcia. Używanie zwykłego przedłużacza zamiast listwy przeciwprzepięciowej naraża podłączony sprzęt na uszkodzenie, co może prowadzić do znacznych strat finansowych.

Pytanie: Jakie są kluczowe parametry, na które należy zwrócić uwagę, kupując listwę przeciwprzepięciową?

Odpowiedź: Najważniejsze parametry to maksymalne obciążenie (w W i A), wartość warystora (w dżulach – J) oraz czas reakcji (w nanosekundach – ns). Dodatkowo, warto sprawdzić obecność filtrów EMI/RFI, rodzaj uziemienia oraz to, czy listwa posiada zabezpieczenia na innych liniach (np. telefonicznych, sieciowych). Im wyższe wartości J i im niższy czas reakcji, tym lepsza ochrona.

Pytanie: Ile muszę wydać na dobrą listwę przeciwprzepięciową do komputera?

Odpowiedź: Listwa przeciwprzepięciowa kosztuje niewiele w porównaniu do ceny sprzętu. Listwy przeciwprzepięciowe do 100 zł są już bardzo dobrą propozycją dla większości zastosowań domowych, w tym do ochrony komputera, telewizora czy konsoli. W tym przedziale cenowym można znaleźć modele z dobrymi warystorami (200-400 J) i krótkim czasem reakcji. Inwestycja w droższy model ma sens, jeśli posiadamy bardzo drogi, wrażliwy sprzęt lub potrzebujemy kompleksowej ochrony dla wielu linii sygnałowych. To świadoma decyzja, która na dłuższą metę opłaci się każdemu.

Pytanie: Czy listwy z portami USB zapewniają ochronę dla podłączonych do nich urządzeń mobilnych?

Odpowiedź: Tak, ale tylko pod warunkiem, że same porty USB również są objęte ochroną przeciwprzepięciową. Należy zawsze sprawdzić specyfikację techniczną produktu, aby upewnić się, że producent gwarantuje zabezpieczenie warystorowe także dla tych portów. Jeśli taka informacja nie jest wyraźnie podana, porty USB mogą służyć jedynie jako udogodnienie do ładowania, bez funkcji ochronnych.

Pytanie: Czy listwa przeciwprzepięciowa chroni przed uderzeniem pioruna?

Odpowiedź: Listwa przeciwprzepięciowa chroni przed przepięciami spowodowanymi pośrednim uderzeniem pioruna lub innymi nagłymi wahaniami napięcia w sieci. Przed bezpośrednim uderzeniem pioruna, które niesie ze sobą ogromną energię, listwa przeciwprzepięciowa zazwyczaj nie jest w stanie w pełni uchronić sprzętu. Do takiej kompleksowej ochrony potrzebny jest system ochrony odgromowej dla całego budynku. Listwa jest jednak pierwszą i bardzo ważną linią obrony przed mniejszymi, ale równie szkodliwymi przepięciami.