Grubość paneli podłogowych: Jak wybrać najlepszą w 2025 roku?

Redakcja 2025-04-27 08:22 | Udostępnij:

Remont, przeprowadzka, chęć odświeżenia wnętrza – powodów, by rozważać nową podłogę, jest bez liku. A kiedy już decydujemy się na panele podłogowe, stajemy przed całą masą wyborów. Kolor, wzór, producent… Ale jest jeden parametr, o którym często myśli się dopiero w drugiej kolejności, a który ma zaskakująco duże znaczenie – Wysokość paneli podłogowych. Nie chodzi tu wyłącznie o to, o ile centymetrów podniesie się poziom podłogi, choć to oczywiście istotne w kontekście drzwi czy innych stałych elementów. Kluczową odpowiedzią na pytanie o to, co właściwie kryje się za tym parametrem, jest fakt, że grubość paneli to bezpośrednia wypadkowa ich trwałości i odporności na codzienne wyzwania. Prawda, że zaczyna brzmieć poważniej?

Wysokość paneli podłogowych

Zastanawiając się nad tym, co faktycznie oznaczają te milimetry na opakowaniu paneli, można zagłębić się w dostępne dane rynkowe. Producenci oferują szeroki wachlarz grubości, a każda z nich odpowiada na nieco inne potrzeby i scenariusze użytkowania. Analiza typowych parametrów pokazuje wyraźne tendencje w zależności od metrażu i przeznaczenia paneli. Nie jest to przypadek czy kaprys, ale wynika bezpośrednio z inżynierii materiałowej i praktycznych obserwacji.

Grubość Panela (mm) Typowy Zakres Klasy Ścieralności (AC) Przykładowa Gęstość Płyty HDF (kg/m³) Sugerowane Zastosowanie
6-7 AC3 ~780 Pomieszczenia o niskim natężeniu ruchu (np. rzadko używane sypialnie, garderoby)
8-10 AC4-AC5 ~820-850 Pomieszczenia mieszkalne o średnim/dużym natężeniu ruchu (salon, pokój dzienny, sypialnie)
11-12+ AC5-AC6 ~880-900+ Pomieszczenia mieszkalne o bardzo dużym natężeniu ruchu (przedpokój, kuchnia, korytarz) oraz lekkie obiekty komercyjne

Jak widać z powyższych, uproszczonych danych, grubość paneli często koreluje z kluczowymi parametrami jakościowymi, takimi jak klasa ścieralności czy gęstość bazowej płyty HDF. To nie twarda reguła bez wyjątków, ale bardzo silna tendencja rynkowa. Producent inwestujący w grubszą płytę bazową zazwyczaj wykorzystuje też HDF o wyższej gęstości, a co za tym idzie, oferuje panel o lepszej wytrzymałości i stabilności wymiarowej. To trochę jak z grubością muru w domu – cienki postawisz szybko i tanio, ale grubszy zapewni lepszą izolację i trwałość konstrukcji na lata.

Posiadając już to podstawowe rozumienie korelacji między grubością a bazowymi właściwościami panela, możemy przejść do bardziej szczegółowego rozważenia, jak te parametry przekładają się na codzienne użytkowanie podłogi. Czy grubszy panel to zawsze lepszy wybór? Co z kwestią montażu i kosztów? To są pytania, które wymagają głębszej analizy, wkraczając na grunt technicznych niuansów, które jednak mają przełożenie na nasz komfort życia i trwałość inwestycji.

Zobacz także: Panele na wysoki połysk: wady i zalety (2025)

Dlaczego grubość paneli ma znaczenie – trwałość, ruch i akustyka

Zacznijmy od podstaw, bo prawda jest taka, że wysokość paneli podłogowych to coś więcej niż tylko parę milimetrów różnicy w poziomie wykończonej podłogi. To parametr, który niesie ze sobą bagaż konsekwencji dla kluczowych właściwości użytkowych. Czy panele wytrzymają próbę czasu? Czy będą cicho absorbować kroki? Czy nie zniszczą się pod ciężarem mebli? Grubość odgrywa w tych kwestiach niebagatelną rolę.

Pomyślmy o natężeniu ruchu. W domu mamy pomieszczenia, które są użytkowane intensywnie, wręcz nieustannie – przedpokój, gdzie kurz i piasek są codziennością, kuchnia, gdzie coś może upaść, salon, będący centrum życia rodzinnego. Są też miejsca, gdzie ruch jest symboliczny – sypialnia, garderoba, spiżarnia. Dopasowanie grubości paneli do specyfiki pomieszczenia jest kluczowe dla długowieczności podłogi. Cieńsze panele rzędu 6 czy 7 mm, często z niższą klasą ścieralności, sprawdzą się doskonale tam, gdzie chodzimy boso i rzadko, ale w miejscach "strategiczych" to po prostu proszenie się o kłopoty. Grubsze panele, typowo od 8 do 12 mm, są niczym dobrze opancerzony rycerz w porównaniu do giermka, gotowe sprostać większym wyzwaniom.

Grubość wpływa także na odporność paneli na obciążenia punktowe i nacisk stały. Każdy, kto choć raz przestawiał ciężką szafę czy kanapę, wie, co mam na myśli. Cieńszy panel może ulec trwałemu odkształceniu pod nogami ciężkich mebli, podczas gdy grubszemu jest znacznie trudniej zrobić krzywdę. Pamiętajmy, że podłoga to inwestycja na lata, a wybór grubszych paneli w miejscach, gdzie stoją solidne regały czy stół z kompletem krzeseł, po prostu się opłaca, minimalizując ryzyko późniejszych rozczarowań.

Zobacz także: Ile kosztują panele na wysoki połysk? Cennik 2025

Nie można pominąć kwestii akustyki. Cieńsze panele, szczególnie te na słabszym podkładzie, potrafią generować irytujące odgłosy stukania czy pustego echa przy każdym kroku. Grubsze panele, często cięższe, lepiej przylegają do podłoża (oczywiście przy odpowiednim montażu i przygotowaniu podłogi), co pomaga niwelować efekt odbitego dźwięku i zapewnia przyjemniejszy, bardziej „głuchy” odgłos chodzenia. Różnica może być subtelna na papierze, ale w codziennym życiu staje się bardzo odczuwalna, zwłaszcza w mieszkaniach piętrowych lub blokach.

Wyobraźmy sobie sytuację: remontujemy przedpokój w mieszkaniu w bloku. W tym miejscu dziennie przechodzi kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt osób, wchodzi się w butach z dworu, często mokrych, wnosimy ciężkie zakupy, zdarza się coś upuścić. Gdybyśmy położyli tam najtańsze, 6-milimetrowe panele AC3, prawdopodobnie po roku czy dwóch wyglądałyby, delikatnie mówiąc, średnio. Zarysowania, odpryski, a może nawet ślady od ciężkiej torby. Zastosowanie paneli o grubości 10-12 mm i klasie ścieralności AC5 lub AC6 zmienia perspektywę diametralnie. Nawet po kilku latach intensywnego użytkowania podłoga będzie wyglądać solidnie, bez widocznych oznak zużycia, tak jakby uderzenie ciężkim przedmiotem odbiło się od pancerza, a nie pozostawiło wgniecenia w cienkiej blasze.

Właściwa grubość panela podłogowego to zatem nie tylko parametr techniczny, ale element decydujący o komforcie, trwałości i estetyce na lata. To inwestycja w spokój ducha i pewność, że nasza podłoga sprosta wyzwaniom codziennego życia. Dobór odpowiedniej grubości paneli do konkretnego pomieszczenia to jedna z tych decyzji podczas remontu, która naprawdę ma znaczenie i którą warto podjąć świadomie.

Zobacz także: Wysokość ogrodzenia panelowego z podmurówką: Poradnik

To trochę jak z wyborem opon do samochodu – możesz kupić najtańsze, ale szybko się zużyją i będą głośne. Albo zainwestujesz w lepszą jakość, ciesząc się komfortem i bezpieczeństwem przez znacznie dłuższy czas. W przypadku paneli podłogowych, te „milimetry” grubości to właśnie nasza gwarancja trwałości. Odpowiednie panele są jak solidna baza, na której opiera się całe wnętrze, niczym fundamenty stabilnego domu. Wybór panela o niewystarczającej grubości do danego pomieszczenia to prosta droga do szybkiego zużycia i konieczności ponownej wymiany, co generuje dodatkowe koszty i frustrację. Nikt nie lubi wyrzuconych pieniędzy.

Co więcej, grubsza konstrukcja panela może również lepiej układać się na podłożu. Mniejsza podatność na drobne nierówności podkładu czy subpłyt. To nie znaczy, że możemy zrezygnować z idealnego przygotowania wylewki, o nie, to podstawa każdego udanego montażu podłogi, ale dodatkowa sztywność wynikająca z większej grubości może wybaczyć nam minimalne niedoskonałości, choć nie wolno na to liczyć! Dbanie o szczegóły na etapie przygotowania jest absolutnym priorytetem.

Zobacz także: Jaka wysokość ogrodzenia panelowego? Poradnik 2025

Różnice w grubości paneli są dostrzegalne nie tylko w specyfikacji technicznej, ale też po prostu "w ręku". Cięższy, solidniejszy panel daje poczucie jakości. Montaż takiego panela jest często łatwiejszy, system zatrzaskowy jest bardziej stabilny i mniej podatny na uszkodzenia podczas wpinania kolejnych elementów. To detale, które przekładają się na komfort pracy i ostateczny efekt wizualny oraz funkcjonalny całej podłogi.

Podsumowując tę sekcję, grubość paneli nie jest tylko technicznym niuansem, ale fundamentalnym parametrem wpływającym na ich zdolność do radzenia sobie z codziennymi obciążeniami, generowanym ruchem, naciskiem ciężkich mebli oraz na komfort akustyczny. Wybierając panele, trzeba pomyśleć strategicznie o tym, co podłoga w danym miejscu będzie "przechodzić", a potem dobrać do tego odpowiedniego "bohatera" – panel o adekwatnej grubości i właściwościach. Ignorowanie tej zależności to błąd, który może drogo kosztować w przyszłości.

Grubość a klasa ścieralności, gęstość HDF i ogrzewanie podłogowe

Nurkujemy głębiej w techniczne aspekty, bo, jak to w życiu bywa, nie ma prostych odpowiedzi, a pewne zależności są kluczowe dla zrozumienia pełnego obrazu. Często pojawia się pytanie, czy grubość panela podłogowego idzie w parze z innymi wskaźnikami jakościowymi i czy na przykład gruby panel automatycznie nadaje się na ogrzewanie podłogowe. Rozprawmy się z tym.

Zacznijmy od korelacji między grubością a klasą ścieralności i użyteczności. Chociaż to właśnie klasa ścieralności (AC) formalnie określa odporność wierzchniej warstwy panela na zużycie pod wpływem tarcia, a klasa użyteczności wskazuje sugerowane przeznaczenie (np. do intensywnego użytku domowego lub lekkiego komercyjnego), praktyka rynkowa pokazuje, że często im panel jest grubszy, tym wyższe ma te klasy. Producenci z reguły inwestują w lepsze materiały i bardziej zaawansowaną technologię przy produkcji grubszych paneli, kierując je do pomieszczeń o wyższych wymaganiach.

Kluczem do solidności panela podłogowego jest bazowa płyta HDF (High Density Fibreboard). To ona stanowi "kręgosłup" panela, odpowiadając za jego stabilność wymiarową i odporność na wgniecenia czy pęcznienie pod wpływem wilgoci (choć odporność na wilgoć to osobna kwestia, często związana z impregnacją i gęstością krawędzi). Generalna zasada jest taka, że płyta HDF o wyższej gęstości jest bardziej odporna i stabilna. I tu pojawia się połączenie z grubością – w grubszych panelach częściej stosuje się HDF o wyższej gęstości (np. ponad 850 kg/m³), co przekłada się na lepszą ogólną wytrzymałość konstrukcji panela.

Pomyślmy logicznie – nawet jeśli wierzchnia warstwa jest super wytrzymała (np. AC6), cienka i rzadka płyta HDF pod spodem i tak będzie bardziej podatna na uszkodzenia mechaniczne, takie jak wgniecenia od ciężkich mebli, niż grubsza, bardziej gęsta. Dlatego patrząc na parametry panela, warto zwrócić uwagę nie tylko na AC, ale także (o ile producent podaje taką informację, co bywa trudne do ustalenia bez kart technicznych) na gęstość HDF i właśnie na grubość, która często jest z nią powiązana. Te trzy elementy – klasa ścieralności, gęstość HDF i grubość panela, tworzą trójkąt jakościowy, na który warto patrzeć kompleksowo.

Przejdźmy teraz do kwestii ogrzewania podłogowego. Często słyszy się, że grubych paneli nie wolno kłaść na "podłówek", bo będą blokować ciepło. To mit! Kluczowym parametrem decydującym o tym, czy dany panel nadaje się na ogrzewanie podłogowe (czy to wodne, czy elektryczne/na podczerwień, choć te ostatnie mają swoje specyficzne wymagania), nie jest grubość sama w sobie, a opór cieplny materiału (wyrażany w m²K/W). Im niższy opór cieplny, tym lepiej panel przewodzi ciepło z systemu grzewczego do pomieszczenia.

I uwaga – nie zawsze cieńszy panel ma niższy opór cieplny niż grubszy. Wszystko zależy od budowy panela i rodzaju użytego materiału (czyli gęstości i składu HDF, a także warstw wierzchniej i spodniej). Zdarza się, że panel o grubości 10 mm od jednego producenta ma niższy opór cieplny niż panel 8 mm od drugiego. Dlaczego? Na przykład ze względu na inny rodzaj lub gęstość płyty HDF. Zawsze należy sprawdzić opór cieplny na karcie technicznej produktu lub zapytać sprzedawcę. Całkowity opór cieplny podłogi (panel + podkład) nie powinien z reguły przekraczać pewnej wartości, np. 0.15 m²K/W, aby system grzewczy był efektywny.

Co więcej, dla skuteczności i bezpieczeństwa ogrzewania podłogowego kluczowe jest zastosowanie odpowiedniego podkładu pod panele. Musi to być podkład dedykowany do systemów podłogowych grzanych, o niskim oporze cieplnym, a często także zintegrowaną warstwą paroizolacji (choć warstwę paroizolacji i tak zaleca się kłaść bezpośrednio na wylewkę betonową, niezależnie od podkładu, w przypadku systemów wodnych na wylewce cementowej). Wybór właściwego podkładu jest równie, a często nawet bardziej, istotny niż sama grubość czy opór panela dla efektywności "podłogówki". Grubość podkładu również ma znaczenie w kontekście oporu cieplnego – cieńsze podkłady dedykowane pod ogrzewanie często mają lepsze parametry przewodzenia ciepła.

Studium przypadku: Klient chciał położyć grube panele (12 mm, AC6) na nowo zainstalowane ogrzewanie podłogowe wodne. Usłyszał od znajomego, że to błąd i powinien wybrać cienkie (8 mm). Po sprawdzeniu kart technicznych okazało się, że panel 12 mm miał opór cieplny 0.085 m²K/W, a sugerowany panel 8 mm – 0.078 m²K/W. Różnica była minimalna w kontekście sumarycznego oporu podłogi (z podkładem), a panele 12 mm oferowały znacznie wyższą trwałość mechaniczną i stabilność. Ostatecznie wybraliśmy panele 12 mm z odpowiednim podkładem o niskim oporze, a system grzewczy działał bez zarzutu. Mit o "niezdatności" grubych paneli na ogrzewanie podłogowe okazał się fałszywy w tym konkretnym przypadku, bo kluczowa była suma oporów cieplnych warstw podłogi i odpowiedni podkład.

Dlatego decydując się na panele i mając ogrzewanie podłogowe, trzeba patrzeć na specyfikację techniczną (opór cieplny) paneli i podkładu. Grubość może być *jednym* z czynników wpływających na opór, ale nie jedynym i często nie decydującym. Wybór panela o wysokiej klasie ścieralności (często idącej w parze z większą grubością) nie wyklucza zastosowania na ogrzewaniu podłogowym, o ile panel i podkład spełniają wymagania dotyczące oporu cieplnego i producent paneli wyraźnie dopuszcza ich stosowanie z systemami grzewczymi. To jest informacja, której bezwzględnie trzeba szukać przed zakupem, bo nie wszystkie panele, nawet te o niskim oporze cieplnym, są przystosowane do specyficznych warunków panujących na ogrzewanej wylewce (zmiany temperatur, wilgotności).

Dodatkowo, wyższa gęstość HDF w grubszych panelach ma jeszcze jeden plus, który ma znaczenie przy ogrzewaniu podłogowym – lepszą stabilność wymiarową. Panele na ogrzewaniu podłogowym pracują pod wpływem zmian temperatury – kurczą się i rozszerzają. Płyta o wyższej gęstości i lepszej jakości jest mniej podatna na te ruchy, co minimalizuje ryzyko powstawania szczelin czy skrzypienia. Znowu, to element potwierdzający, że wyższa grubość, jeśli idzie w parze z lepszą jakością płyty bazowej, przynosi wymierne korzyści użytkowe. Taka podłoga będzie po prostu bardziej cicha i stabilna w długim okresie użytkowania. Inwestycja w panele o odpowiedniej grubości i jakości HDF jest inwestycją w komfort termiczny i akustyczny.

Podsumowując: grubość paneli często (choć nie zawsze) wiąże się z wyższą klasą ścieralności i użyciem gęstszej płyty HDF, co przekłada się na ogólną trwałość mechaniczną. Natomiast w przypadku ogrzewania podłogowego, kluczowy jest opór cieplny panela i podkładu, a nie sama grubość. Gruby panel może, ale nie musi, mieć wyższy opór cieplny od cienkiego. Zawsze sprawdzajcie specyfikację i wybierajcie panele oraz podkłady dedykowane do systemów ogrzewania podłogowego.

Całkowita wysokość podłogi – panele i podkład podłogowy

Przejdźmy teraz do absolutnie praktycznej kwestii, która ma realny wpływ na logistykę i estetykę wykończenia naszych wnętrz: całkowita wysokość podłogi. W tym równaniu panele podłogowe stanowią tylko jeden składnik. Drugim, równie ważnym, jest zastosowany podkład. Ich suma tworzy finalny poziom naszej posadzki, a świadomość tego jest kluczowa przy planowaniu remontu, szczególnie gdy łączymy różne rodzaje wykończenia podłóg.

Standardowe grubości paneli, jak już wspomnieliśmy, wahają się najczęściej między 6 a 12 mm. Ale to nie koniec. Do tego musimy doliczyć grubość podkładu, a ta może być bardzo zróżnicowana. Na rynku dostępne są podkłady o grubości od 1.5 mm (cieńkie pianki czy maty kwarcowe) do nawet 5-6 mm (grubsze pianki, tektura, płyty EkoPłyta). Wybór podkładu zależy od wielu czynników: od rodzaju i stanu podłoża (czy wymaga wyrównania, izolacji), poprzez wymaganą izolację akustyczną (krokową czy od uderzeń), aż po wspomnianą już kwestię ogrzewania podłogowego.

Prosta kalkulacja: jeśli wybieramy panele 8 mm i podkład akustyczny o grubości 3 mm, całkowita wysokość podłogi wyniesie 11 mm. Jeśli postawimy na panele 12 mm i podkład pod ogrzewanie podłogowe o grubości 1.5 mm, uzyskamy wysokość 13.5 mm. Różnica pozornie niewielka, ale w kontekście drzwi, progów, a zwłaszcza łączenia z innymi posadzkami, nabiera ogromnego znaczenia.

Najczęściej problem pojawia się, gdy chcemy połączyć panele podłogowe z płytkami ceramicznymi. Standardowe płytki z klejem potrafią osiągnąć wysokość około 10-12 mm (płytka np. 8-10 mm plus 2 mm kleju). Jeśli planujemy połączyć je z panelami o grubości 8 mm na podkładzie 3 mm (czyli razem 11 mm), poziom podłogi będzie zbliżony, co pozwoli na estetyczne, bezprogowe przejście (np. przy użyciu minimalnej dylatacji i fugi elastycznej, lub specjalnej listwy w kolorze podłogi, ale praktycznie płaskiej). Co jednak, jeśli wybrane panele mają 12 mm i podkład 3 mm (razem 15 mm)? Wtedy podłoga z paneli będzie wyraźnie wyższa niż z płytek, co wymusi zastosowanie listwy maskującej, a w skrajnych przypadkach może utrudnić lub uniemożliwić stworzenie płynnego przejścia.

Zawsze, ale to absolutnie zawsze, przed zamówieniem paneli i podkładu, warto zmierzyć wysokość innych posadzek w sąsiadujących pomieszczeniach lub wysokość, którą "zabiorą" planowane drzwi wewnętrzne. Standardowy luz pod drzwiami to zazwyczaj około 8-10 mm. Jeśli nasza nowa podłoga z paneli i podkładu ma mieć 15 mm wysokości, może okazać się, że drzwi będą po niej szurać. Wtedy czeka nas albo podcinanie skrzydeł drzwiowych (o ile konstrukcja na to pozwala), albo co gorsza, demontaż i ponowne osadzanie ościeżnic na wyższej wysokości. To dodatkowy koszt, dodatkowy bałagan i niepotrzebny stres. Tego każdy wolałby uniknąć.

Dlatego planując podłogę, zacznijcie od pytania: jaka jest docelowa, całkowita wysokość podłogi, którą chcemy osiągnąć w danym pomieszczeniu? Czy będzie ona łączona z innymi posadzkami? Jeśli tak, jaka jest ich aktualna lub planowana wysokość? Dopiero znając odpowiedź, można zacząć wybierać panele i podkład tak, aby ich sumaryczna grubość mieściła się w pożądanych ramach. Może się okazać, że choć marzymy o 12-milimetrowych panelach AC6, warunki techniczne (np. niska wylewka i konieczność zachowania poziomu z płytkami w łazience) wymuszą na nas wybór 8-milimetrowych, ale wtedy warto postawić na panel z wysoką klasą ścieralności i dobrym podkładem dedykowanym do wyrównywania lub izolacji akustycznej, aby zrekompensować mniejszą grubość bazowej płyty HDF.

Kwestia dopasowania wysokości jest szczególnie istotna w starszych budynkach, gdzie wylewki mogą być nierówne lub bardzo niskie. Czasami jedynym rozwiązaniem, aby uzyskać sensowną grubość paneli, jest zastosowanie cienkiego podkładu wyrównującego lub, co gorsza, rezygnacja z grubego panela na rzecz cieńszego, aby zmieścić się pod drzwiami czy nie stworzyć gigantycznego progu. Ale nawet wtedy należy szukać kompromisu – może panel 8mm, ale za to o wysokiej gęstości HDF i AC5/AC6, plus najcieńszy, ale jakościowy podkład? Każda sytuacja jest nieco inna i wymaga indywidualnego podejścia.

Nie zapominajmy też o estetyce progów. W idealnym świecie chcielibyśmy minimalizować ich liczbę lub redukować je do eleganckich, wąskich profili. Ale jeśli różnica w wysokości między sąsiadującymi posadzkami wynosi np. 5-10 mm, konieczne będzie zastosowanie szerszej listwy przejściowej, co może wpłynąć na ostateczny wygląd wnętrza. Planując z wyprzedzeniem i dokładnie mierząc, możemy uniknąć tego typu kompromisów lub zaplanować je w sposób minimalizujący negatywny wpływ na aranżację.

Dodatkowo, w przypadku paneli typu "klik", czyli pływających, zawsze potrzebujemy dylatacji wokół ścian i innych stałych elementów. Ta przestrzeń dylatacyjna również "zabiera" pewne miejsce i musi zostać ukryta pod listwami przypodłogowymi. Wysokość i szerokość tych listew jest często znormalizowana. Nasza podłoga (panele + podkład) musi być na tyle niska, aby listwa przypodłogowa była w stanie skutecznie zakryć dylatację, która powinna wynosić typowo 8-15 mm, zależnie od zaleceń producenta paneli i wielkości pomieszczenia. Jeśli listwa jest za niska w stosunku do grubości podłogi lub dylatacji, będzie to wyglądać bardzo nieestetycznie lub, co gorsza, dylatacja nie będzie mogła swobodnie "pracować", co grozi wypaczeniem paneli. Kolejny drobny detal, ale jakże ważny w praktyce.

Planowanie wysokości podłogi z uwzględnieniem zarówno paneli, jak i podkładu, to podstawowy krok przy każdym projekcie. Pozwala uniknąć przykrych niespodzianek na etapie montażu, minimalizować konieczność przeróbek (jak wspomniane podcinanie drzwi) i zapewnić estetyczne, funkcjonalne połączenia z innymi powierzchniami. Innymi słowy, zanim rzucicie się w wir wyboru wzoru paneli, zatrzymajcie się na chwilę i z kalkulatorem w ręku policzcie, jaką wysokość podłogi jesteście w stanie zaakceptować i osiągnąć. To inwestycja nie w wygląd, ale w spokój ducha i bezproblemowy montaż.

Aby lepiej zobrazować wpływ poszczególnych elementów na ostateczną wysokość, przyjrzyjmy się wykresowi przedstawiającemu przykładowe zestawienia paneli i podkładów oraz wynikowe wysokości.

Ten prosty wykres pokazuje, jak różne kombinacje grubości paneli i podkładów wpływają na finalny poziom podłogi. Widać wyraźnie, że nawet zastosowanie "cieńszego" panela 12 mm z bardzo cienkim podkładem pod ogrzewanie podłogowe (1.5 mm) daje podobną wysokość co popularne zestawienie panel 10 mm z podkładem 3 mm. Z kolei panele 12 mm z grubym podkładem akustycznym (5 mm) skutkują już znacznie wyższą podłogą. Ta wiedza jest absolutnie fundamentalna i powinna być punktem wyjścia przy wyborze materiałów, aby uniknąć problemów z drzwiami czy łączeniem podłóg.

Nie bagatelizujcie więc grubości podkładu! Często skupiamy się na panelach, a podkład traktujemy po macoszemu jako "coś pod spodem". Tymczasem to właśnie odpowiedni podkład (pod kątem izolacji, wyrównywania i grubości) w połączeniu z panelami tworzy nasz system podłogowy. Podkład ma za zadanie chronić panele od spodu, tłumić dźwięki, a w przypadku nierówności, choćby w minimalnym stopniu, niwelować je (choć nie zastąpi gruntownego wylewania posadzki!). Jego grubość w bezpośredni sposób dodaje się do wysokości paneli podłogowych, tworząc końcową platformę, po której będziemy stąpać.