Zabezpieczenie Płyty Wiórowej Przed Wilgocią: Jak Chronić w Wilgotnych Pomieszczeniach

Redakcja 2025-05-05 06:18 | Udostępnij:

Marzysz o nowoczesnej łazience czy funkcjonalnej szatni basenowej? Płyta wiórowa często jawi się jako idealny materiał – lekka, prosta w obróbce i ekonomiczna. Ale uwaga! Bez właściwego działania, jej żywotność w wilgotnym środowisku może być brutalnie krótka, przypominając papier poddany strumieniowi wody. Zabezpieczenie płyty wiórowej przed wilgocią to klucz do trwałości w takich warunkach, a sprowadza się ono do stworzenia szczelnej bariery ochronnej, skutecznie izolującej materiał przed destrukcyjnym wpływem wody, szczególnie w najbardziej narażonych miejscach, jak krawędzie.

Zabezpieczenie płyty wiórowej przed wilgocią

Spójrzmy prawdzie w oczy: w pomieszczeniach o podwyższonej wilgotności materiały drewnopochodne stają przed prawdziwym wyzwaniem. Wykonując zabudowy, ścianki działowe czy meble w łazienkach, toaletach czy szatniach, niezwykle często sięgamy po płyty wiórowe ze względu na ich dostępność i łatwość adaptacji.

Materiały te, cenione za stosunkowo dużą wytrzymałość, lekkość i szybkość montażu, w standardowej formie są jednak dalekie od wodoodporności. Narażone na działanie pary wodnej czy bezpośredni kontakt z wodą, mogą puchnąć, deformować się i tracić swoje właściwości mechaniczne.

Zabezpieczanie powierzchni od zewnątrz, poprzez nałożenie odpowiedniej powłoki, jest podstawowym krokiem. Może to być lakier, specjalistyczna farba, ale także integralna warstwa, jak melamina czy laminat HPL.

Zobacz także: Wytrzymałość Płyty Wiórowej 18mm: Co Warto Wiedzieć w 2025 Roku

Pamiętajmy jednak, że prawdziwa bitwa o trwałość rozgrywa się na krawędziach. To tam, gdzie płyta została docięta, włókna są najbardziej odsłonięte i chłonne, stanowiąc otwarte drzwi dla wilgoci. Ich odpowiednie zabezpieczenie jest absolutnie kluczowe dla długowieczności konstrukcji.

Poniżej przedstawiamy zestawienie, które rzuca światło na to, jak różne metody zabezpieczenia wpływają na zachowanie płyty w kontakcie z wodą, bazując na typowych testach absorpcji.

Typ Płyty / Metoda Zabezpieczenia Przybliżona Absorpcja Wody (test zanurzenia 24h, % objętości) Wpływ na trwałość (orientacyjnie w wilgotnym środowisku)
Płyta wiórowa standardowa (niezabezpieczona) 25% - 35% Bardzo niska, szybkie uszkodzenie, puchnięcie, deformacja.
Płyta wiórowa standardowa + laminat Melaminowy (powierzchnia + krawędzie oklejone standardowym PCV/ABS) 8% - 15% (silnie zależne od jakości oklejenia krawędzi i spoiny) Niska do średniej, krawędzie wciąż wrażliwe.
Płyta wiórowa zielona (hydrofobowa) + laminat Melaminowy (powierzchnia + krawędzie oklejone standardowym PCV/ABS) 6% - 10% (nieco lepsza odporność rdzenia, krawędzie wciąż krytyczne) Średnia, lepsza niż standard, ale zabezpieczenie krawędzi wciąż priorytetem.
Płyta wiórowa + Laminat HPL (powierzchnia + krawędzie oklejone lub zagięte HPL z uszczelnionymi spoinami) 1% - 3% Wysoka, bliska wodoodporności materiału.
Płyta wiórowa + Specjalistyczna farba/lakier wodoszczelny (min. 2 warstwy, dokładne pokrycie, uszczelnione krawędzie) 3% - 7% (zależy od jakości i liczby warstw oraz dokładności aplikacji) Wysoka, jeśli aplikacja jest perfekcyjna na całej powierzchni i krawędziach.

Jak widać na podstawie powyższych danych, prosta, niezabezpieczona płyta wiórowa zachowuje się jak gąbka w konfrontacji z wilgocią. Jej absorpcja wody w krótkim czasie osiąga wartości dyskwalifikujące ją z zastosowania w wymagających środowiskach bez odpowiednich środków ochronnych. Nawet stosowanie płyt typu P3 (z zielonym zabarwieniem, o podwyższonej odporności na wilgoć rdzenia) bez solidnego zabezpieczenia powierzchni i, co ważniejsze, krawędzi, nie daje gwarancji długotrwałej wytrzymałości.

Zobacz także: Ile Waży Płyta Wiórowa 18mm w 2025 Roku?

Inwestycja w dokładne, wieloaspektowe zabezpieczenie, często obejmujące zarówno sam materiał rdzenia (wybór płyty P3), jak i stworzenie wodoszczelnej bariery na jego powierzchni i krawędziach (laminat, farba, specjalistyczne oklejenie), dramatycznie redukuje absorpcję wody. Ta niewielka w skali całego projektu różnica w początkowym koszcie materiałów czy pracy może przełożyć się na lata bezproblemowego użytkowania, zamiast konieczności szybkiej wymiany uszkodzonych elementów.

Dlaczego płyta wiórowa jest wrażliwa na wilgoć?

Choć płyty wiórowe dominują w nowoczesnym budownictwie i przemyśle meblarskim, szczególnie tam, gdzie liczy się budżet i szybkość realizacji, ich naturalna wrażliwość na wilgoć jest faktem, którego nie da się zignorować. Zapytasz, jak to możliwe, skoro tak często spotykamy je w zabudowach łazienkowych czy kuchennych? Cóż, klucz tkwi właśnie w słowie "zabezpieczenie".

Materiał ten składa się w przeważającej części z drobnych wiórów drewna – naturalnego surowca o silnych właściwościach higroskopijnych, co oznacza, że łatwo wchłania wilgoć z otoczenia. Te wióry są połączone pod wysokim ciśnieniem i w podwyższonej temperaturze przy użyciu spoiw, najczęściej klejów na bazie żywic syntetycznych, takich jak mocznikowo-formaldehydowe lub melaminowo-mocznikowo-formaldehydowe.

Problem pojawia się, gdy wilgoć wnika w strukturę płyty. Woda nie tylko powoduje pęcznienie samych wiórów, prowadząc do zwiększenia objętości materiału (czyli "puchnięcia", głównie na grubości, nawet o 10-20% dla płyty standardowej), ale przede wszystkim osłabia lub rozpuszcza wiązania klejowe. Wyobraź sobie armię małych sabotażystów rozmontowujących konstrukcję od środka.

Kiedy spoiwo traci swoje właściwości, wióry przestają być sztywno połączone. Skutkiem jest nieodwracalna degradacja płyty: rozwarstwienie, utrata pierwotnego kształtu, zmniejszenie wytrzymałości mechanicznej – panel staje się miękki, kruchy i niezdolny do pełnienia swojej funkcji. Często pojawiają się też nieestetyczne wybrzuszenia, wypaczenia czy nawet widoczne gołym okiem pofałdowania powierzchni, co dyskwalifikuje estetycznie wykonaną zabudowę.

Co więcej, wilgotne środowisko wewnątrz płyty wiórowej tworzy idealne warunki do rozwoju pleśni i grzybów. Nie tylko niszczą one strukturę materiału, ale także stanowią zagrożenie dla zdrowia. Grzyby potrafią przerastać przez warstwy ochronne, a ich obecność w łazience czy szatni to poważny problem sanitarny.

Dlatego też standardowa płyta wiórowa (typu P1 lub P2), mimo swojej popularności i wszechstronności zastosowań w suchych pomieszczeniach, nie nadaje się do bezpośredniego wykorzystania w miejscach narażonych na stałą lub cykliczną obecność wilgoci, takich jak kabiny prysznicowe, okolice umywalek czy sauny. Nawet pozornie suche powietrze w łazience po kąpieli potrafi nasycić materiał wilgocią.

Typowe wymiary standardowej płyty wiórowej to np. 2800 x 2070 mm, o grubościach od 8 do 38 mm, z najpopularniejszą grubością 18 mm do mebli i 10-12 mm do paneli. Jej cena za metr kwadratowy jest znacząco niższa niż płyty MDF czy HDF, nie mówiąc o litej drewnie czy materiałach wodoszczelnych jak płyty cementowo-włóknowe.

To właśnie ten stosunek ceny do parametrów w suchym środowisku czyni ją atrakcyjną. Jednak ignorowanie jej wrażliwości na wodę w pomieszczeniach wilgotnych to proszenie się o kłopoty. To jak kupno eleganckiego garnituru z papieru – świetnie wygląda, dopóki nie spadnie deszcz.

Wielu specjalistów podkreśla, że nawet płyty typu P3, klasyfikowane jako "płyta wiórowa przeznaczona do użytkowania w warunkach wilgotnych", zawierają w masie produkcyjnej dodatki zwiększające ich odporność na pęcznienie i absorpcję wody, co często wizualnie identyfikuje się po zielonkawym zabarwieniu rdzenia. Mimo to, ich odporność nie jest absolutna – wciąż wymagają powierzchniowego i krawędziowego zabezpieczenia, by sprostać realnym warunkom eksploatacji.

Można to porównać do płaszcza przeciwdeszczowego – materiał P3 to tkanina o gęstszym splocie, ale bez wodoszczelnej membrany na zewnątrz i solidnych, podklejanych szwów (czytaj: zabezpieczonej powierzchni i krawędzi), w końcu przemoknie. Dlatego ochrona płyty wiórowej wykracza poza wybór samego rdzenia.

Znane są przypadki z obiektów publicznych, gdzie zaniedbanie właściwego zabezpieczenia skutkowało koniecznością remontu kabin WC czy przebieralni basenowych już po 2-3 latach użytkowania. Koszt takiej naprawy jest wielokrotnie wyższy niż początkowa inwestycja w odpowiednie materiały i staranne wykonanie zabezpieczenia. "Oj, to tylko łazienka na siłowni, wytrzyma" – nie raz słyszeliśmy, by potem zobaczyć opłakany widok spuchniętych i wypaczonych przegród.

Standardowe testy laboratoryjne dla płyt wiórowych (np. badanie pęcznienia po 24 godzinach zanurzenia w wodzie) jasno pokazują, że płyty niezabezpieczone zwiększają swoją grubość o kilkanaście, a nawet ponad dwadzieścia procent. Dla odmiany, płyty P3 zazwyczaj wykazują pęcznienie poniżej 10%, a płyty laminowane z odpowiednio zabezpieczonymi krawędziami – poniżej 3-5%.

Ta różnica procentowa to przepaść w praktyce użytkowej. Pęcznienie rzędu 20% dla panelu o grubości 18 mm oznacza, że miejscowo staje się on grubszy o ponad 3.5 mm, co powoduje rozspojenie laminatów, pękanie oklejenia krawędzi i ogólny rozpad struktury. Natomiast pęcznienie poniżej 5% jest zazwyczaj akceptowalne i nie prowadzi do tak gwałtownej destrukcji.

Dlatego ignorowanie podstawowych zasad zabezpieczania płyty wiórowej przed wilgocią w łazienkach, kuchniach czy pralniach, gdzie para wodna i bezpośredni kontakt z wodą są normą, jest po prostu krótkowzroczne i ekonomicznie nieuzasadnione.

Każdy, kto planuje zastosować płytę wiórową w takich warunkach, musi mieć pełną świadomość jej ograniczeń i natury surowca, z którego jest wykonana. Wióry drewna to sprzymierzeńcy tylko wtedy, gdy skutecznie odizolujemy je od ich arcywroga – H₂O.

Jest to fundament wiedzy, zanim przejdziemy do omówienia konkretnych metod ochronnych. Bez zrozumienia wrażliwości materiału, wszelkie zabiegi zabezpieczające mogą wydawać się nadmierne lub zbędne, a przecież stanowią one esencję jej użyteczności w trudnych warunkach.

Metody zabezpieczania powierzchni płyty wiórowej

Gdy już wiemy, dlaczego wióry drzewne boją się wilgoci jak diabeł święconej wody, przejdźmy do ofensywy, czyli skutecznych metod ich ochrony. Zabezpieczenie powierzchni płyty wiórowej to pierwszy i podstawowy krok w walce o jej trwałość w wilgotnych środowiskach. To nic innego jak nałożenie na lico i tył płyty szczelnej bariery, która nie dopuści cząsteczek wody do chłonnego rdzenia.

Najczęściej stosowaną metodą, szczególnie w produkcji mebli i paneli zabudowy, jest laminowanie melaminą. Polega to na naprasowaniu na surową płytę wiórową papieru dekoracyjnego impregnowanego żywicą melaminową pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze. Standardowa grubość takiej warstwy melaminy to zazwyczaj ułamek milimetra, np. 0.1-0.2 mm.

Melamina tworzy twardą, gładką i stosunkowo odporną na zarysowania powierzchnię. Dla podstawowej ochrony przed wilgocią pochodzącą z powietrza (para wodna), laminat melaminowy działa jako całkiem skuteczna bariera, pod warunkiem, że jest nienaruszony i... tu znowu kłaniają się krawędzie.

Jednak laminat melaminowy, choć poprawia odporność powierzchniową, nie jest w 100% wodoszczelny przy dłuższym kontakcie z wodą czy w przypadku uszkodzeń. Przeciąganie wilgotnej szmatki po blacie melaminowym raz dziennie to jedno, ale rozlany płyn pozostawiony na kilka godzin może już spowodować delikatne "podniesienie" melaminy przy brzegach, jeśli krawędź nie jest idealnie zabezpieczona.

Drugą, znacznie solidniejszą opcją jest laminowanie HPL (High-Pressure Laminate). HPL to warstwowy materiał powstający w wyniku sprasowania pod bardzo wysokim ciśnieniem wielu warstw papieru impregnowanego żywicami fenolowymi (rdzeń) i wierzchniej warstwy papieru dekoracyjnego impregnowanego żywicami melaminowymi. Standardowa grubość HPL to od 0.6 mm do kilku milimetrów.

Płyty wiórowe z naklejonym laminatem HPL (często oznaczane jako "blaty robocze" lub "panele ścienne") charakteryzują się wyjątkowo wysoką odpornością na wilgoć, uderzenia, ścieranie i temperaturę. Warstwa HPL jest praktycznie wodoszczelna na swojej powierzchni, tworząc prawdziwą zbroję dla rdzenia płyty wiórowej.

Koszt płyty z HPL jest oczywiście wyższy niż płyty melaminowej, np. dwukrotnie lub trzykrotnie za metr kwadratowy, w zależności od grubości laminatu i wzoru. Typowa cena m² płyty wiórowej 18mm z melaminą to orientacyjnie X złotych, podczas gdy podobna płyta z HPL może kosztować 2X do 3X złotych. Warto jednak zaznaczyć, że w przypadku zabudów silnie narażonych na wodę, jest to często inwestycja, która się zwraca.

Inną grupą metod są powłoki malarskie i lakiernicze. Aby skutecznie zabezpieczyć powierzchnię płyty wiórowej farbą, nie wystarczy jedna warstwa zwykłej farby akrylowej. Niezbędne jest użycie specjalistycznych farb przeznaczonych do pomieszczeń wilgotnych lub nawet łodzi i basenów, takich jak farby epoksydowe, poliuretanowe lub chlorokauczukowe.

Aplikacja takich powłok wymaga starannego przygotowania powierzchni (np. szlifowania, gruntowania) i zazwyczaj nałożenia minimum dwóch, a często trzech warstw dla uzyskania pełnej szczelności. Typowe zużycie farby epoksydowej to 0.15-0.25 L/m² na warstwę. Koszt takiej farby jest znacząco wyższy od farb standardowych – puszka litrowa specjalistycznej farby może kosztować Y złotych, podczas gdy zwykłej emulsji Z złotych (gdzie Y > Z, często kilkukrotnie).

Systemy lakiernicze, stosowane np. do produkcji frontów meblowych, również mogą zapewnić wysoki poziom ochrony. Lakiery poliuretanowe czy utwardzane promieniami UV tworzą twardą, gładką i wodoszczelną powłokę. Ich aplikacja wymaga jednak specjalistycznego sprzętu (pistolety natryskowe, kabiny lakiernicze) i wiedzy technicznej, co czyni je domeną profesjonalnych zakładów.

Oprócz laminatów i farb, istnieją też inne, mniej popularne metody. Można zastosować okładziny z PCV, tapety winylowe (te specjalistyczne, nie zwykłe papierowe), a nawet cienkie blachy czy panele kompozytowe, które są naklejane na powierzchnię płyty wiórowej, tworząc mechaniczną i wodoszczelną barierę.

Ważne jest, aby niezależnie od wybranej metody, cała powierzchnia płyty była szczelnie pokryta, bez pęknięć, zarysowań czy przerw w powłoce. Nawet niewielkie uszkodzenie warstwy ochronnej stanowi potencjalną bramę dla wilgoci do wrażliwego rdzenia. Dlatego jakość wykonania jest równie ważna, co wybór materiału.

Pamiętajmy, że metody te dotyczą primarily lica i tyłu płyty. Zabezpieczenie tych dużych powierzchni to klucz do stworzenia "parasola" dla rdzenia. Jednak deszcz nie pada tylko na dach – atakuje również z boku, a nawet od dołu, szczególnie w miejscach podcięć, wycięć i oczywiście – krawędzi, o których za chwilę szerzej opowiemy. Skuteczne metody ochrony to zbiór działań, a nie pojedynczy krok.

Zastosowanie odpowiedniej metody izolacji powierzchni od zewnątrz nie tylko chroni przed wilgocią, ale często stanowi element dekoracyjny. Laminaty dostępne są w tysiącach wzorów i kolorów, farby pozwalają uzyskać dowolny odcień, a okładziny dodają tekstury. W ten sposób funkcjonalność idzie w parze z estetyką, co jest szczególnie ważne w pomieszczeniach reprezentacyjnych.

Kluczowe znaczenie zabezpieczenia krawędzi płyty wiórowej

Jeśli powierzchnia płyty wiórowej to pancerz, to jej krawędzie to pępel Achillesa. Pomijając je w procesie zabezpieczania, działamy jakbyśmy budowali wodoszczelną łódź, ale zapomnieli uszczelnić luki inspekcyjne. Nawet najlepsze zabezpieczenie powierzchni okaże się niewystarczające, jeśli wilgoć znajdzie drogę do rdzenia przez niezabezpieczony brzeg.

Dlaczego krawędzie są tak krytyczne? Po prostu – tam, gdzie płyta została przecięta, włókna drewna są odsłonięte i tworzą kapilarną sieć gotową wessać wilgoć jak bibuła. Porowatość krawędzi standardowej płyty wiórowej jest wielokrotnie większa niż jej prasowanego, sprasowanego lica. Wyobraź sobie gąbkę – powierzchnia jest względnie gładka, ale po przecięciu odsłaniasz miliony małych otworków, które z łatwością chłoną wodę.

Kontakt z wilgocią na krawędzi prowadzi do jej szybkiego wchłonięcia do wnętrza płyty. Woda penetruje wiórowy rdzeń, osłabiając spoiwo i powodując pęcznienie dokładnie tak, jak opisaliśmy wcześniej. Efekt jest często bardziej widoczny i destrukcyjny na krawędziach: rozwarstwienie i deformacja materiału wzdłuż linii cięcia, pękanie i odpadanie materiału powierzchniowego (np. laminatu, farby), a w konsekwencji całkowite uszkodzenie elementu.

Najczęstszą metodą zabezpieczania krawędzi w przemyśle meblarskim i przy produkcji elementów zabudowy jest oklejanie taśmami obrzeżowymi. Materiały na taśmy są różne, ale najpopularniejsze w kontekście wilgoci to taśmy ABS (Acrylonitrile Butadiene Styrene) lub PVC (Polyvinyl Chloride). Ich grubość zazwyczaj waha się od 0.4 mm (cienkie, stosowane głównie dla estetyki) do 2 mm (grubsze, zapewniające lepszą ochronę i trwałość mechaniczna krawędzi).

Samo przyklejenie taśmy standardowym klejem topliwym (EVA – Ethylene Vinyl Acetate) poprawia wygląd, ale nie daje pełnej szczelności przeciwko wilgoci. Kleje EVA są wrażliwe na wodę i wysoką temperaturę, mogą tworzyć niewielkie spoiny, przez które woda powoli migruje do rdzenia. Do zastosowań w wilgotnych warunkach, bezwzględnie należy używać klejów poliuretanowych (PUR). Kleje PUR tworzą wodoszczelną, termoodporną spoinę, która szczelnie łączy obrzeże z płytą.

Użycie okleiniarki wyposażonej w jednostkę do klejów PUR jest standardem w profesjonalnej produkcji elementów przeznaczonych do łazienek czy kuchni. Taka maszyna precyzyjnie nakłada klej i prasuje obrzeże pod odpowiednim ciśnieniem. Orientacyjny koszt okleinowania metra bieżącego krawędzi taśmą ABS 2 mm klejem PUR w zakładzie produkcyjnym to np. Y groszy/mb, podczas gdy klejem EVA X groszy/mb (gdzie Y jest wyższe, np. o 30-50%). Niby niewielka różnica, ale kluczowa dla trwałości.

Innym sposobem zabezpieczenia krawędzi jest malowanie lub lakierowanie. Wymaga to starannego nałożenia co najmniej kilku warstw (3-5 warstw lakieru lub farby wodoszczelnej) na szlifowaną krawędź. Każda warstwa musi być odpowiednio gruba i twarda, a proces powtarzany aż do uzyskania w pełni szczelnej, gładkiej powierzchni. Jest to metoda pracochłonna, ale w przypadku nietypowych kształtów lub samodzielnego wykonania może być alternatywą dla okleinowania.

W przypadku płyt laminowanych HPL, najbardziej skutecznym zabezpieczeniem krawędzi jest albo naklejenie grubego (min. 0.8 mm) HPL na krawędź, spajając go z powierzchnią za pomocą kleju kontaktowego lub poliuretanowego i starannie uszczelniając połączenie. Często stosuje się też metodę "postforming", gdzie laminat HPL jest specjalnie profilowany i zagięty, aby zakryć krawędź i część spodnią płyty w jednym fragmencie, eliminując spoinę na samej krawędzi, co daje doskonałą ochronę.

Nie możemy też zapomnieć o wszystkich ciętych krawędziach wynikających z dopasowania płyt na placu budowy lub w trakcie montażu: wycięcia pod zlewozmywaki, otwory na baterie, przejścia rur. Każda taka nowa krawędź, o ile nie została zabezpieczona fabrycznie (co jest niemożliwe), stanowi potencjalne miejsce wnikania wilgoci i musi być bezwzględnie uszczelniona.

Do uszczelniania takich newralgicznych miejsc stosuje się specjalne masy, lakiery krawędziowe, taśmy uszczelniające (np. samoprzylepne taśmy gumowe) oraz, last but not least, wysokiej jakości silikony sanitarne lub poliuretanowe masy uszczelniające w spoinach montażowych (np. połączenie blatu ze ścianą, krawędzi panelu przy wannie).

Użycie taniego silikonu uniwersalnego zamiast dedykowanego silikonu sanitarnego (zawierającego biocydy przeciw pleśni) lub masy poliuretanowej (bardziej elastycznej i odpornej na ruchy) w spoinach narażonych na wilgoć to kolejny błąd, który może prowadzić do szybkiego zniszczenia płyty od krawędzi. Koszt tuby silikonu sanitarnego jest porównywalny do uniwersalnego, ale jego trwałość i odporność na pleśń w łazience jest nieporównywalnie wyższa.

Warto pamiętać o każdej krawędzi. Krawędź widoczna, niewidoczna, pozioma czy pionowa – każda wymaga równej uwagi. To jak łańcuch – jego wytrzymałość zależy od najsłabszego ogniwa. W przypadku płyty wiórowej w wilgotnych warunkach, najsłabszym ogniwem są niemal zawsze niezabezpieczone krawędzie.

Podsumowując, odpowiednie zabezpieczenie krawędzi płyty wiórowej to nie dodatek czy opcja – to absolutna konieczność. Metoda okleinowania PUR, dokładne malowanie/lakierowanie wielu warstw czy stosowanie specjalistycznych mas uszczelniających – wybór zależy od specyfiki projektu, ale działanie jest obowiązkowe.

Studium przypadku z realnego świata: remont kuchni w mieszkaniu. Stary blat z płyty wiórowej laminowany HPL, ale z krawędziami oklejonymi tanią, cienką taśmą PCV na kleju EVA, bez dodatkowego uszczelnienia silikonem przy zlewie. Po 5 latach blat był w tragicznym stanie wokół zlewu – krawędź spuchnięta o ponad 5 mm, laminat odchodził. Sam laminat HPL był w idealnym stanie, rdzeń płyty poniżej też (oprócz oczywiście tej feralnej krawędzi). To dobitnie pokazuje, gdzie leży prawdziwy problem. Uszczelnienie ciętych krawędzi jest niepodlegającym dyskusji etapem prac.